Body shaming, czyli jak w krótkich włosach przestałam być (dla niektórych) kobietą

Kilka dni temu ścięłam włosy. Nie jest to żadna sensacyjna wiadomość, tym bardziej że temat krótkich włosów oswajam już od zeszłorocznej jesieni. Na nowo odkryłam wygodę posiadania takiej fryzury, łatwość dbania o nią i jej modelowania. Wysłałam fotkę mojej „nowej głowy” do kilku osób i reakcje, a dokładnie ich skrajność, były zaskakujące. Dziewczyny w stu…

W Romandii

Po przejściach aktywnie szukałam męża. Kiedy otrzymałam propozycję kilkutygodniowego szkolenia w Szwajcarii, postanowiłam zawiesić poszukiwania i przez dany czas zaangażować się bardziej w pracę oraz koniecznie zwiedzić ten legendarny kraj serem, czekoladą i pieniędzmi płynący. Do Szwajcarii wyruszyłam w pośpiechu, z mglistym przekonaniem (bez określonych bliżej powodów) – że językiem urzędowym jest niemiecki, a stolicą…

Historie o duchach

Nie bójcie się, to tylko wspomnienia o ludziach, którzy naprawdę istnieli i obrazy wygenerowane przez poruszony mózg. Był rok 2008, dla mnie czas jeżdżenia tam i z powrotem między Polską a Szkocją. Mój krótki staż emigracyjny wynosił mniej niż rok i dwa pogrzeby na przestrzeni siedmiu miesięcy. Niedawno pochowałam babcię. Tak bardzo spodziewałam się od…

Ciekawostki belgijskie…

Dziesięć lat temu przeprowadziłam się do kraju, o którym w sumie niewiele wiedziałam. Oczywiście wiedziałam, że jest „centrum” Europy. Znałam także jego skomplikowany podział administracyjny. Tak, Belgia ma kilka rządów i bardzo rozbudowaną administrację publiczną. Wiedziałam też, że głosowanie w wyborach jest obowiązkowe, co zawsze wydawało mi się rewelacyjnym pomysłem. Z pewnością za to nie…

Czy byłabym szczęśliwsza?

Co mi dał wyjazd za granicę? Biegłą znajomość języka angielskiego, inne spojrzenie na otaczający mnie świat, więcej empatii w stosunku do ludzi i poczucie bezpieczeństwa finansowego. Co mi zabrał? Czas nie do odzyskania z moimi bliskimi, życie towarzyskie i pewność siebie. Od jakiegoś czasu zadaję sobie pytanie, a co by było, gdybym jednak zdecydowała się…

Imiona cz. 2

Temat imion zawsze wzbudza wiele emocji. Nasza poprzednia publikacja na ten temat to potwierdziła. Dziś przedstawiamy więc kolejne historie o poszukiwaniu tego najbardziej idealnego imienia przez nasze klubowiczki. Dorota mieszka w Anglii i podobnie jak wiele z nas, Polek na obczyźnie, pragnęła wybrać imiona, które będą odpowiednie dla przynajmniej dwóch kultur i języków. Moje imię…

Imiona cz.1

Coraz rzadziej wybór imienia dla dziecka jest kwestią przypadku czy rodzinnej tradycji. To raczej sprawa, która podlega długim debatom, nierzadko jest w nie zaangażowana cała rodzina. Jako moderatorka forum o imionach wiem, że spędza ona sen z powiek wielu przyszłym rodzicom w Polsce. Wyobraźcie sobie, jak potrafi się skomplikować, gdy mieszkamy za granicą. Już niezłą…

Mój amerykański sen

Mam na imię Kasia, mam 41 lat i od 18 lat mieszkam w USA. Już jako nastolatka patrzyłam na samoloty przelatujące raz po raz nad naszymi blokami i zawsze wyobrażałam sobie, że lecą za ocean. Zaczęło się od języka. Lubiłam język angielski i coraz częściej interesowałam się, jakby go użyć w praktyce. Na studiach dostałam…

Krótka historia o raku

Zamykam oczy i widzę w moim zimowym kozaku pojemnik, w którym zbierał się płyn. Nie był to jednak taki zwykły płyn. Najgorszy z możliwych, koloru czerwonego! To była krew! Doskonale ją pamiętam, gdyż od zawsze mam do niej awersję. Na samą myśl robi mi się słabo. Tymczasem w moim małym różowiutkim buciku znajdowało się to…

Po co ci to?

– Po co ci to? – usłyszałam od swojego męża, gdy w wieku trzydziestu sześciu lat zakomunikowałam, że wracam na studia. – A choćby dla własnej satysfakcji! – odkrzyknęłam. Już od dłuższego czasu biłam się z myślami, czy po ponad dwunastu latach powinnam zaczynać nowy kierunek i gdy nareszcie podjęłam decyzję, że idę za ciosem,…

Polka od A do Z

Nazywam się Karolina Krajnik. Moja mama mówi do mnie Tolcia, mój mąż zwraca się do mnie per Moro, greckim urzędnikom i lekarzom wyświetlam się w systemie jako Karolina Joanna Kraznik, koledzy z pracy wołają mnie Karolin, turyści, których obsługuję, wierzą, że jestem Katerina, a listy są do mnie zaadresowane Karolina Tomasza Krajnik. Żeby było ciekawiej,…