Chrzest na Krecie

Chrzest na Krecie

Kiedy mnie zapytali, czy zechcę zostać matką chrzestną ich dziecka, nie zdawałam sobie zupełnie sprawy, że powinnam potraktować tą ofertę...

Skąd jesteś?

Skąd jesteś?

Mieszkanie zagranicą uwiązuje nas w jakimś stopniu z tym pytaniem. Ja słyszę je bardzo często. Mimo rozmowy w ich języku,...

Japońska zamiana ról

Japońska zamiana ról

Decyzja o tym, że wyjeżdżamy do Japonii wcale nie dojrzewała w nas długo. W końcu to Japonia. A czym to...

 POLKA TU MIESZKA

PODRÓŻE

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

Gdy myślę o Polsce…

Gdy myślę o Polsce…

Urodziłam się i mieszkam w Stanach. Moja mama jest z Polski, a tata ze Stanów. Mam bardzo polskie imię i nazwisko po angielskim pradziadku (pra razy 8), ale mam też irlandzkie i niemieckie geny. Rodzina uważa, że nawet indiańskie, ale nie wiem, z jakiego plemienia pochodziła babcia mojej amerykańskiej babci.

Ja, dziecko emigrantów

Ja, dziecko emigrantów

Urodziłam się w Warszawie, ale spędziłam tam tylko rok.

Potem było prawie trzynaście lat w Niemczech, prawie cztery lata w Stanach, pół roku na Krecie, a od września czeka na mnie Irlandia. Moja mama jest Polką, tata Amerykaninem. Jestem dzieckiem emigrantów.

Emigrancka schizofrenia

Emigrancka schizofrenia

Nikt nie zazna takiego rozdwojenia jaźni, jak osoba żyjąca na emigracji.
Można być zdrowym na umyśle, a miotać się pomiędzy przeciwległymi biegunami i słyszeć różne głosy w głowie niczym schizofrenik.

Emigracyjna samotność

Emigracyjna samotność

Zanim wyjedziesz, spotkasz się z nimi jeszcze na pożegnalnej kolacji. Wyjeżdżasz przecież aż na trzy miesiące! skomentować, polubić, wysłać wiadomość głosową.

Pieprzony raj – cz. 1

Pieprzony raj – cz. 1

Wszyscy wiedzą, że trawa zawsze wydaje się być bardziej zielona u sąsiada. Takiemu to dobrze. Prawie jak w raju – wysnuje rodak na podstawie kilku informacji przeczytanych w Internecie lub oceniając przez pryzmat wczasów all inclusive.

A ja się nie boję, proszę pani

A ja się nie boję, proszę pani

Czy wolno mi się nie bać? Czy wolno mi lubić przestronny świat ze wszystkimi jego barwami, a jest ich więcej – tych barw – niż w marokańskim sklepiku na rogu dwóch zatłoczonych ulic?...

NASZA KSIĄŻKA

REDAKCJA