Powiedz “Tak”

Powiedz “Tak”

Na końcu każdej bajki, przed “i żyli długo i szczęśliwie”, księżniczka i książę biorą ślub. Co potem nie wiadomo, ale...

Im więcej ciebie, tym mniej

Im więcej ciebie, tym mniej

Im więcej ciebie, tym mniej… rzeczy Nowy rok, nowa ja – brzmi popularne motywacyjne hasło. Pod koniec każdego roku wiele...

Skąd jesteś naprawdę ?

Skąd jesteś naprawdę ?

– Skąd jesteś? – mało nie krztuszę się czerwonym winem, kiedy słyszę to pytanie. Odstawiam kieliszek i niezbyt elegancko wzruszam...

 POLKA TU MIESZKA

PODRÓŻE

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

Gdy myślę o Polsce…

Gdy myślę o Polsce…

Urodziłam się i mieszkam w Stanach. Moja mama jest z Polski, a tata ze Stanów. Mam bardzo polskie imię i nazwisko po angielskim pradziadku (pra razy 8), ale mam też irlandzkie i niemieckie geny. Rodzina uważa, że nawet indiańskie, ale nie wiem, z jakiego plemienia pochodziła babcia mojej amerykańskiej babci.

Ja, dziecko emigrantów

Ja, dziecko emigrantów

Urodziłam się w Warszawie, ale spędziłam tam tylko rok.

Potem było prawie trzynaście lat w Niemczech, prawie cztery lata w Stanach, pół roku na Krecie, a od września czeka na mnie Irlandia. Moja mama jest Polką, tata Amerykaninem. Jestem dzieckiem emigrantów.

Emigrancka schizofrenia

Emigrancka schizofrenia

Nikt nie zazna takiego rozdwojenia jaźni, jak osoba żyjąca na emigracji.
Można być zdrowym na umyśle, a miotać się pomiędzy przeciwległymi biegunami i słyszeć różne głosy w głowie niczym schizofrenik.

Emigracyjna samotność

Emigracyjna samotność

Zanim wyjedziesz, spotkasz się z nimi jeszcze na pożegnalnej kolacji. Wyjeżdżasz przecież aż na trzy miesiące! skomentować, polubić, wysłać wiadomość głosową.

Pieprzony raj – cz. 1

Pieprzony raj – cz. 1

Wszyscy wiedzą, że trawa zawsze wydaje się być bardziej zielona u sąsiada. Takiemu to dobrze. Prawie jak w raju – wysnuje rodak na podstawie kilku informacji przeczytanych w Internecie lub oceniając przez pryzmat wczasów all inclusive.

A ja się nie boję, proszę pani

A ja się nie boję, proszę pani

Czy wolno mi się nie bać? Czy wolno mi lubić przestronny świat ze wszystkimi jego barwami, a jest ich więcej – tych barw – niż w marokańskim sklepiku na rogu dwóch zatłoczonych ulic?...

NASZA KSIĄŻKA

REDAKCJA

error: Content is protected !!