Droga do kobiecości

Większość ludzi kojarzy pojęcie kobiecości z atrakcyjnością. Nie bez powodu, stereotypy kobiecości tworzone przez różne społeczności w ogromnej mierze kręcą się wokół wyglądu: kobieca Brazylijka ma spore uda, Europejka długie, szczupłe nogi, Hinduska fałdki na brzuchu, a Chinka figurę dziecka. Dziś gonić te ideały kobiecości jest jeszcze trudniej, ponieważ w dobie Instagrama moda na kształt…

Kiedy Dzień Matki trwa cały rok

Gdy byłam mała, uważałam, że moja mama wie wszystko. Byłam bardzo ciekawska i zadawałam setki pytań, nieraz przyprawiając ją o ból głowy. Zawsze miała odpowiedź. “Ty wszystko wiesz!” – wykrzyknęłam zdumiona, mając może cztery lata. Roześmiała się wtedy, mówiąc, że to nieprawda. Oprócz tego, że wszystko wiedziała, była też najpiękniejsza, co nieustannie zauważali wszyscy wokół.…

Świat się zmienił

Całkiem nagle, choć obserwując wydarzenia ostatnich tygodni, było to do przewidzenia. Ta zmiana była widoczna jeszcze zanim Boris Johnson ogłosił narodową izolację. Przez dwa tygodnie ludzie wykupywali wszystkie mrożonki, produkty długoterminowe i papier toaletowy do tego stopnia, że kiedy na obiad zaserwowałam fasolkę na ostro zapiekaną z makaronem, doprawioną tekstem, że to teraz obiad wyższej…

Lepsi rodzice

Prawdopodobnie każda z nas spotkała się z ocenianiem cudzego rodzicielstwa. Ktoś ocenił nas, my oceniliśmy kogoś. Prawda? Syndrom Lepszych Matek panuje nie od dziś, przeciętny rodzic zaś wini innych rodziców za wszystko, co widzi. Też byłam młoda, myślałam, że świat kręci się wokół mnie, jak to mawia moja przyjaciółka, że wiem jak wychowywać cudze dzieci…

(Nie)emigracja

[cmsmasters_row][cmsmasters_column data_width=”1/1″][cmsmasters_text] Z emigracją rozprawiłam się już na większość możliwych sposobów, niewiele mam jej do powiedzenia. Ani nawet sobie czy wam. Mój staż emigracyjny nieuchronnie zbliża się do dziesięciu lat. To poza granicami Polski wkroczyłam w dorosłe życie, odkryłam siebie, zrozumiałam swój potencjał i możliwości. Podsumowując: to tutaj życie, choć nadal zbyt często pod szarym…

Za zasłoną

Przejeżdżając przez jedno z miast na południu Anglii, Ślubny stwierdził, że chce odwiedzić przyjaciela.
Nie znałam ani kolegi, ani jego żony. Jako że kobiety spędzają czas osobno, a w tym środowisku przestrzega się tego wręcz z czułością, siedziałam za zasłoną, która zamiast drzwi oddzielała dwa pokoje, oczekując gospodyni.

Sen, który odmienił twoje życie

[cmsmasters_row][cmsmasters_column data_width=”1/1″][cmsmasters_text] – Musi być ci bardzo ciężko – stwierdził, obejmując mnie ramieniem. Siedzieliśmy na kanapie, obserwując w pełni zaangażowanego „zabawą w nic” Młodego. – Każdy chce być przecież zauważony przez własne dziecko. Prawda wygląda tak, że nieczęsto o tym myślę, nie mogę sobie na to pozwolić. Zbyt głębokie rozmyślania nad tym, jak cudownie by…