Kategoria: <span>FELIETONY</span>

Home FELIETONY
Imiona w Grecji (Kreta)
Wpis

Imiona w Grecji (Kreta)

Wielka grecka rodzina  Najważniejsza wartość na greckiej wyspie. Rodzina. Nie zasiada się do posiłku, dopóki wszyscy domownicy się nie zbiorą. Nieważne, że burczy w brzuchu i kiszki marsza grają, a tata nadal załatwia sprawunki w stolicy. Wszyscy pokornie czekają na wspólne biesiadowanie. Jedzenie łączy, zbliża, zacieśniania więzi międzyludzkie. Jedzenie jest równoznaczne z towarzystwem i odwrotnie. W...

Co począć z tym mięśniakiem?
Wpis

Co począć z tym mięśniakiem?

Podczas wizyt w Polsce zawsze mam do załatwienia wiele spraw urzędowych, czasem również zdrowotnych. W zależności od kraju i od ubezpieczenia zapewnionego przez aktualnego pracodawcę, decydujemy, czy do lekarza pójść w Polsce czy za granicą. Mniej więcej w połowie zeszłego roku przeprowadziliśmy się z Beninu w Afryce Zachodniej do Bahrajnu na Półwyspie Arabskim. Po kilku latach...

Jak stałam się sinko
Wpis

Jak stałam się sinko

Gdyby pięć lat temu ktoś powiedział mi, jak będą wyglądały najbliższe miesiące mojego życia, pewnie bym się roześmiała, a później w samotności pogrążyła w marzycielskiej zadumie, jak to mam w zwyczaju robić. W końcu nie było żadnego większego planu, wieloletniego kontraktu podpisanego z samą sobą. Po prostu decyzje chwili. Nie przypuszczałam, że wkrótce zacznę żyć jedną nogą...

Emigracja „na gapę”, czyli emocjonalny rollercoaster
Wpis

Emigracja „na gapę”, czyli emocjonalny rollercoaster

Wsiądź do wagonika, zapnij mocno pasy, zaciśnij zęby i ruszaj w nieznane. Tak określiłabym swoją emigracyjną podróż, która choć jest niesamowitą przygodą, niejednokrotnie doprowadza mnie do skrajnych emocji od przeszywającej całe ciało radości, do łez i chwil zwątpienia, czy na pewno podążam właściwą drogą?   Od dawna chciałam zaznać życia na emigracji. Mieć możliwość podróżowania...

Lekkie szkice kobiet
Wpis

Lekkie szkice kobiet

A kiedy jeszcze ciepło, to czemu by nie napisać czegoś lekkiego, zwiewnego jak dmuchawiec na wietrze. Posłał go ktoś i leci pod górę. Sukienka też się podwija. Ma kolor malinowy. Lato Jesteśmy ubrane z naszych miejsc, przesiąknięte, przemoczone, utkane z powidoków, krajobrazów, z pogód i wiatrów, z okolicznych słońc, własnych deszczów i kaloszy, z tego,...

Tęsknota emigrantki
Wpis

Tęsknota emigrantki

Wyjechałam za granicę, zaraz wracam. Czy oby na pewno? Nie poznałam osoby, która, wyjeżdżając, powiedziała: wyjeżdżam i już nigdy nie wrócę. Za to znam sporo ludzi, którzy wyjechali tylko na chwilę, na rok, może dwa. I co? I nie wrócili. Z chwili zrobiło się kilka lat, z roku wyszło na zawsze. Żyją w nowym kraju,...

Kopciuszek, Lara Croft i Madonna, czyli jak być kobietą idealną
Wpis

Kopciuszek, Lara Croft i Madonna, czyli jak być kobietą idealną

Zawsze chciałam być kobieca. Gdy byłam mała, uważałam, że kobiecość to bezradność. Przebierałam się więc w zwiewne, koronkowe szaty i ćwiczyłam mdlenie z przerażenia. Wbiegała wtedy do pokoju mama i zamiast mnie cucić rosą z płatków róż, krzyczała: – Zdejmij z siebie te firanki i zawieś je z powrotem na oknie. Natychmiast! – Ale ja...

Zadumka na dwa serca, czyli o emigracji raz jeszcze
Wpis

Zadumka na dwa serca, czyli o emigracji raz jeszcze

Nie opuściłam Polski, ponieważ musiałam. Wyjechałam, ponieważ chciałam i pojawiła się okazja. Opuściłam kraj z niewielkim pojęciem, jak to jest żyć z dala – nawet kiedy wyprowadziłam się z domu rodzinnego, wciąż znajdowałam się w granicach mojego miasta. Nie wiedziałam, jak samotnie można się czuć w obcym kraju, ponieważ nigdy nie podróżowałam bardzo daleko lub...

Korea Północna. Czy warto?
Wpis

Korea Północna. Czy warto?

Do Korei Północnej wybrałam się za namową mojego partnera. Kierunek ten nigdy nie wydawał mi się ani za bardzo atrakcyjny, ani przede wszystkim łatwo dostępny. Więc gdy usłyszałam, że jednym z planów naszej kolejnej wyprawy mógłby być ten właśnie kraj, lekko się zaniepokoiłam, ale i zaintrygowałam. Bo w sumie, dlaczego nie? Od ponad roku mieszkamy...

Matka
Wpis

Matka

Byliśmy normalną rodziną, tzn. normalną w tej kuli patologii, w której sami się uwięziliśmy. Trafiały się wojny domowe. W święta zamiast zapachu pierników unosił się odór alkoholu, bo ojciec nienawidził Bożego Narodzenia, więc starał sobie ten czas umilać, zatruwając przy tym powietrze i nasze humory. Mama zawsze starała się za dwoje i choć nie miała...

Wyspa czarownic
Wpis

Wyspa czarownic

Vardø – mój ukochane miejsce, norweski dom, za którym niezmiennie tęsknię. Nazwa ta pochodzi od staronordyjskiego słowa Vargøy, które można tłumaczyć jako wilcza wyspa. Jest to licząca około 2000 mieszkańców miejscowość położona na wyspie Vardøya na Morzu Barentsa, w północnym Finnmarku. Mój ówczesny szef mawiał, że jeśli ktoś nie poczuł wiatru w Vardø, nie wie,...