Flandrii

15 „smaczków” z życia we Flandrii

Żyjąc na emigracji, z czasem zauważamy wiele niuansów kulturowych oraz zachowań, które nas dziwią lub bawią. Sama mieszkając jedenaście lat we flamandzkiej części Belgii, również je dostrzegam. Wielu już nie pamiętam albo z czasem przestaję na nie zwracać uwagę. To co było kiedyś dziwne, staje się nową normą. Nie staję się dzięki temu mniej polska,…

badminton

Badminton

Uwielbiam grać w badmintona. Choć zaczynałam, jak pewnie większość z nas, od odbijania plastikowej lotki na zielonej trawce, to od wielu lat gram sensowną rakietą z naciągiem, o którym mam jakieś pojęcie, w profesjonalnym obuwiu (bo inne zaraz by się rozleciało), na zadaszonych kortach, prawdziwymi lotkami z gęsich piór. Nie jestem w tym dobra. Ba,…

pomoc

Pomoc – bezinteresowny odruch serca czy wykalkulowana korzyść? 

Pierwszą rzeczą, którą usłyszałam na kursie dla wolontariuszy Polskiej Akcji Humanitarnej, było zdanie, że żadna pomoc nie jest bezinteresowna. To stwierdzenie wzburzyło wszystkich obecnych. Grupa składała się głównie z licealistów i studentów z głowami pełnymi młodzieńczych ideałów. Nie przyszliśmy tam dla własnej korzyści, jak próbowano nam wmawiać, przyszliśmy ratować świat. Życie miało to oczywiście zweryfikować, ale…

Projekt powrót

“Z Ameryki się nie wraca” – nie zliczę, ile razy słyszałam to zdanie lub wyczytywałam je z wymownych spojrzeń moich rozmówców. A jednak to zrobiłam – wróciłam z Nowego Jorku do Warszawy. I co teraz?  Różnice między Polską a Zachodem coraz bardziej się zacierają. Wyjazd do USA nie stanowi już życiowej rewolucji, przynajmniej jeśli chodzi…

Dlaczego najlepiej odwiedzić Algarve zimą

Portugalia, a szczególnie położony na jej południu region Algarve, należy obok krajów śródziemnomorskich do najbardziej typowych regionów wybieranych na wakacje letnie. Algarve jest jednak dużo piękniejsze poza tym okresem i warto rozważyć wizytę na południu Portugalii zimą. Najczęściej pojawiającym się tematem na forach turystycznych jest oczywiście pogoda. Nikt jednak nie odpowie, jaka będzie pogoda 15…

W połowie drogi

Po dziesięciu latach życia w Kanadzie, po drugiej stronie Atlantyku, jeszcze zdarza mi się czasami zastanawiać, jakby to było mieszkać na starym kontynencie, bliżej Polski, rodziny i przyjaciół. Brakuje mi starówek, zabytków architektury, małych odległości i często łapię się na myślach: co by było, gdyby. Obecnie dzięki tymczasowej przeprowadzce do Wielkiej Brytanii na trzy miesiące…

w pulapce

W pułapce narracji sukcesu

Dlaczego uzależniamy poczucie własnej wartości od naszej kariery zawodowej? Ostatnio zadaję sobie to pytanie regularnie, bo sama niejednokrotnie daję się złapać w tę pułapkę. Pułapkę narracji sukcesu.  Pułapkę? Ale jak to? Dlaczego? Przecież to normalne, że większość życia ciężko pracujemy i widząc efekty naszych wysiłków, lepiej się ze sobą czujemy. Odczuwamy satysfakcję, dumę, czasem prestiż.…

people laughing and talking outside during daytime

O życzliwości

Nie pamiętam już za dobrze, jak to jest z życzliwością ludzi w Polsce. Dawno tam nie byłam. Tracę punkt odniesienia. Wiem jednak, że coraz rzadziej czuję zaskoczenie, gdy ktoś otwiera przede mną drzwi. Gdy zagaduje w kolejce po kawę. Gdy przy zakupie książki przez internet w gratisie wysyła też czekoladki. Na początku emigracji każde takie…

Alexandra

Alexandra

Czasem mamy takie poczucie, że coś wiemy od zawsze i już. Ja tak naprawdę „od zawsze” wiedziałam, że kiedyś będę mieć córkę o imieniu Alexandra. Słowo „kiedyś” nie było jakoś szczególnie osadzone w ramach czasowych i fakt ten nie spędzał mi snu z powiek. Najpierw planowałam zdać maturę, skończyć studia, podróżować, znaleźć fajną pracę i…

Świat, którego już nie ma

Doskonale pamiętam wczesne lata 90. Pamiętam ciepłe i przyjemne wakacje z wieczornymi burzami, które ochładzały powietrze i sprawiały, że pachniało nagrzanym asfaltem. Natomiast ten wykonany bez dodatku żwiru, topił się pod naporem damskich obcasów i podeszw butów, a my, osiedlowe dzieciaki, wciskaliśmy w niego znalezione kapsle z butelek i zakrętki. Topiliśmy w nim złapane muchy…

person holding ceramic tea cup filled with brown tea

Trochę poezji w garach

Jest jakiś rodzaj wytchnienia zawarty w kubku ciepłej herbaty w zimne, deszczowe angielskie popołudnie, którego nie da się opisać słowami. Uczucie relaksu, jakie mu towarzyszy, jest zbliżone do rozkoszy zajadania się czekoladą. A jednak nie ma w tej mojej pospolitej bawarce cukru, choć gdyby była waniliowym earl grayem, pięknie pachnącym assamem lub arabską miętową zdecydowanie…