Składkowa Wigilia

W Kunmingu mieszka wielu Polaków. Tak wielu, że nie znam wszystkich osobiście. Około setki. Część przyjechała tylko na chwilę, na studia. Część przyjechała się dorobić, pożyć inaczej. Nieliczni założyli rodziny i mieszkają tu na stałe. Większość chłopaków ma chińskie dziewczyny – bądź chińskich chłopaków – a większość dziewczyn jest z Polakami, innymi obcokrajowcami lub pozostaje…

Co się stanie z tymi dziećmi

Pewnego popołudnia wracałam do domu wcześniej niż zwykle. Nie czułam się wtedy zbyt dobrze, no ale lodówka się sama nie zapełni. Wstąpiłam więc do sklepu, tego co zawsze. Wzięłam koszyk i zaczęłam wrzucać do niego pierwsze produkty. Nagle poczułam okropny smród. Zanim zorientowałam się, skąd pochodzi, usłyszałam: „Siostro, daj kilka lir. Allah na ciebie patrzy…”.…

Emigracja w erze Zuckerberga

Przy porannej kawie wchodzę na Facebooka i sprawdzam, co w trawie piszczy u moich polskich znajomych, klikam przycisk lubię i zostawiam komentarze pod ich zdjęciami i informacjami o ważnych wydarzeniach z ich życia. Kiedy mój syn robi coś po raz pierwszy, szybko łapię za telefon, żeby zrobić zdjęcie albo nagrać krótki filmik i wysłać do…

Ciało

Jakiś czas temu wpadł mi w uszy monolog dziewięciolatki bawiącej się lalką Barbie. Dziewczynka wymyślała różne scenki, ustawiała mebelki, coś tam sobie opowiadała, i nagle słyszę „…a teraz Barbie będzie sobie robić tatuaże, a potem musi mieć operację plastyczną piersi”. Osłupiałam. Skąd u dziecka takie pomysły?  No właśnie, skąd? Żyjemy w czasach, w których dla…

Nebia

Siedzę nisko na wąskiej powierzchni krawężnika i patrzę na świat. Szwajcarskie szczyty toną we mgle, przede mną lazur wody, wokół mnie tłumy, pachną słodkie gofry. Widzę pomnik poety. W kamieniu wyryte litery i cyfry. Urodził się, zmarł. Zastygły grymas zatroskanej twarzy, elegancki surdut. Pod stopami cokołu rabatki pełne kwiatów. Ciekawi mnie, który z przechodniów rozsmakowanych…

O szkockiej aurze, czyli o pogodzie w kratkę i nie tylko

Klimat tutaj znacznie bardziej mi służy! – tryskając entuzjazmem początkującego emigranta, kiedy to dwanaście lat temu po raz pierwszy zawitałam do Glasgow, wielokrotnie wypowiadałam to zdanie. Bez żalu zostawiałam za sobą gorące polskie lata z nocami tak dusznymi, że nie dało się oddychać, a co dopiero zmrużyć oka. Pamiętam sypianie pod pustą poszewką – bo…

Dwa światy

Wsiadam do auta i jadę. Mijam znane mi drogi, tak bliskie, a jednak tak obce. Docieram do pracy. Przełączam się na język niemiecki i zakładam swój pancerz. Jestem małomówna i zamknięta w sobie. Pracuję. I odliczam godziny do powrotu do domu.  A przecież mam szczęście, pracuję w swoim zawodzie. Lubię moją pracę. Cieszy mnie czas…

Ostre cięcie

Wszystkie duże zmiany zaczynają się od nowej fryzury. Spoglądałam na świeżo ścięte kosmyki rozsypane po umywalce. Muszę być ostrożna, by jej znowu nie zapchać. To zdanie o zmianie wyglądu pojawiło się w mojej głowie, poprzedzając kalejdoskop nieprzyjemnych wspomnień. Myślałam, że już nie boli, że wybaczyłam i zapomniałam. Związek z psychopatą tnie głębokie rany, nic w…

Ghana

Odkąd pamiętam zawsze lubiłam pisać. O miejscach, ludziach, podróżach, emocjach. Cieszyłam się na myśl o wyjeździe na wolontariat do Ghany i czułam, że będzie on inspiracją do powstania wielu nowych tekstów. Tymczasem po powrocie przez długi czas miałam problem z napisaniem choćby jednego artykułu. Jakich epitetów użyć do opisania oczu dziecka, które z głodu nie…

Ostatnie pożegnanie

Z domu pogrzebowego tego dnia wyjeżdżały dwa kondukty pogrzebowe. Gęste chmury co chwilę to przykrywały, to odkrywały październikowe słońce, uchylając miejscami błękit nieba. Pierwszy orszak wyjeżdżał długo, lśniący biały cadillac z elegancką trumną w środku prowadził za sobą majestatyczny sznur samochodów. Dopiero później przyszedł czas na drugi „orszak”. Przez tylną szybę dużo starszego cadillaca widać…

Jak to się mówi po polsku…

Emigracja to nie tylko zmiana adresu zameldowania, przyswojenie rzędu nowych zwyczajów i tradycji. Poza niespodziankami kulinarnymi czy różnicami religijnymi, największe wyzwanie, z którym przychodzi zmagać się od samego początku emigracji, stanowi język obcy. Niektórzy mają to szczęście, że przenoszą się do kraju, którego język w mniejszym lub większym stopniu już opanowali, zatem pozostaje im szlifowanie…