Wspomnień czar część 2

Zapraszamy serdecznie do przeczytania drugiej części naszych opowieści o babciach i dziadkach. We wspomnieniach jawią się oni jako istoty ze świata, który już dawno zniknął. Historie o nich budzą melancholię za sielskim dzieciństwem, smacznym kompotem czy ciekawymi opowieściami. A co Wam przychodzi do głowy, kiedy myślicie o waszych babciach i dziadkach? Wiola, Ontario, Kanada, https://wiosway.wordpress.com/ …

Wspomnień czar część 1

Jak co roku 21 i 22 stycznia obchodzimy Dzień Babci i Dzień Dziadka. Z tej okazji przygotowałyśmy dla Was wspomnienia o naszych babciach i dziadkach. Przedstawiamy z wielką przyjemnością czasem nostalgiczne, czasem smutne, a nierzadko śmieszne historie naszych Klubowiczek, rozsianych dzisiaj po całym świecie. A może Wy również macie jakieś ciekawe opowieści, którymi chcielibyście się…

Przyjęcie obywatelstwa obcego kraju

I ślubuję ci moją lojalność… Długo nie mogłam się zdecydować, co włożyć na tę okazję. Aussie znani są z luzu i traktowania japonek jako obuwia sportowego, ale rozsądek wygrał i wraz z nim czarna, elegancka sukienka. Przyjęcie obywatelstwa innego kraju przypomina nieco uroczystość pogrzebową. Wszyscy się cieszą i gratulują, pytają o samopoczucie, a ty z…

Lepsi rodzice

Prawdopodobnie każda z nas spotkała się z ocenianiem cudzego rodzicielstwa. Ktoś ocenił nas, my oceniliśmy kogoś. Prawda? Syndrom Lepszych Matek panuje nie od dziś, przeciętny rodzic zaś wini innych rodziców za wszystko, co widzi. Też byłam młoda, myślałam, że świat kręci się wokół mnie, jak to mawia moja przyjaciółka, że wiem jak wychowywać cudze dzieci…

Przeżyć życie

Postanowienie noworoczne z wyższej półki: być szczęśliwą, czyli szczepienie obowiązkowe 2020 – zastrzyk pozytywnej energii . Obraz otaczającej nas rzeczywistości każdy w większym bądź mniejszym stopniu posiada. Wizje te są różne: od optymistycznych, przez realne, do pesymistycznych. Pytanie brzmi: co zrobić właśnie tu i teraz, w tej a nie innej rzeczywistości, aby móc poczuć się człowiekiem…

Składkowa Wigilia

W Kunmingu mieszka wielu Polaków. Tak wielu, że nie znam wszystkich osobiście. Około setki. Część przyjechała tylko na chwilę, na studia. Część przyjechała się dorobić, pożyć inaczej. Nieliczni założyli rodziny i mieszkają tu na stałe. Większość chłopaków ma chińskie dziewczyny – bądź chińskich chłopaków – a większość dziewczyn jest z Polakami, innymi obcokrajowcami lub pozostaje…

Co się stanie z tymi dziećmi

Pewnego popołudnia wracałam do domu wcześniej niż zwykle. Nie czułam się wtedy zbyt dobrze, no ale lodówka się sama nie zapełni. Wstąpiłam więc do sklepu, tego co zawsze. Wzięłam koszyk i zaczęłam wrzucać do niego pierwsze produkty. Nagle poczułam okropny smród. Zanim zorientowałam się, skąd pochodzi, usłyszałam: „Siostro, daj kilka lir. Allah na ciebie patrzy…”.…

Emigracja w erze Zuckerberga

Przy porannej kawie wchodzę na Facebooka i sprawdzam, co w trawie piszczy u moich polskich znajomych, klikam przycisk lubię i zostawiam komentarze pod ich zdjęciami i informacjami o ważnych wydarzeniach z ich życia. Kiedy mój syn robi coś po raz pierwszy, szybko łapię za telefon, żeby zrobić zdjęcie albo nagrać krótki filmik i wysłać do…

Ciało

Jakiś czas temu wpadł mi w uszy monolog dziewięciolatki bawiącej się lalką Barbie. Dziewczynka wymyślała różne scenki, ustawiała mebelki, coś tam sobie opowiadała, i nagle słyszę „…a teraz Barbie będzie sobie robić tatuaże, a potem musi mieć operację plastyczną piersi”. Osłupiałam. Skąd u dziecka takie pomysły?  No właśnie, skąd? Żyjemy w czasach, w których dla…

Nebia

Siedzę nisko na wąskiej powierzchni krawężnika i patrzę na świat. Szwajcarskie szczyty toną we mgle, przede mną lazur wody, wokół mnie tłumy, pachną słodkie gofry. Widzę pomnik poety. W kamieniu wyryte litery i cyfry. Urodził się, zmarł. Zastygły grymas zatroskanej twarzy, elegancki surdut. Pod stopami cokołu rabatki pełne kwiatów. Ciekawi mnie, który z przechodniów rozsmakowanych…

O szkockiej aurze, czyli o pogodzie w kratkę i nie tylko

Klimat tutaj znacznie bardziej mi służy! – tryskając entuzjazmem początkującego emigranta, kiedy to dwanaście lat temu po raz pierwszy zawitałam do Glasgow, wielokrotnie wypowiadałam to zdanie. Bez żalu zostawiałam za sobą gorące polskie lata z nocami tak dusznymi, że nie dało się oddychać, a co dopiero zmrużyć oka. Pamiętam sypianie pod pustą poszewką – bo…