Tyle wiesz, ile ci mówią. Trochę o internecie w Chinach

Po raz kolejny w tym tygodniu wylądowałam w mojej bezpiecznej bańce, gdzie mogę się otwarcie wypłakać, potupać nogami i wykrzyczeć głośne f***k!!! w mokry jeszcze od ostatniej kąpieli ręcznik. Siedzę bezwładnie na toalecie, a gorzkie łzy rozpaczy ciekną mi po rozpalonych ze złości policzkach. Kątem oka zerkam na roztrzaskany o kafelki podłogowe telefon. Mój najlepszy…

Podarki

Zabieram córeczkę na trzymiesięczne wakacje do Polski. Całe szczęście mam dokąd – ukochani „babciowie” (Bo niby dlaczego „dziadkowie”? Moje dziecko tworzy bardzo logiczne nowe polskie sformułowania!), pies, koty, ogród i „cała wieś”, która mi wychowa dziecko. Przygotowania do wyjazdu zaczęły się tak naprawdę już podczas naszych poprzednich wakacji. Skrzętnie notowałam, komu się co spodobało, komu…

Czy Szwajcarkom jest łatwiej?

Szwajcarki w złotych klatkach domu i Polki w klatkach oczekiwań społecznych… …czyli komu jest w życiu łatwiej. Żyją w pięknym, bogatym kraju, w którym od wielu wieków nie było wojny. Ich dzieci uczą się w dobrych, państwowych szkołach i nawet jeśli nie są orłami, przeczołgane przez szwajcarski system szkolenia zawodowego i praktyk zdobędą w przyszłości…

Naga prawda o Japonii

Nagano. Surowy górski wiatr smaga moją twarz jakby nie podobało mu się to, że jest tak bezczelnie rozpieszczona tajskim słońcem. Kulę się w sobie z zimna. Po ośmiu miesiącach w tropikach zapomniałam już jakie potrafi być bezwzględne.  – Może masz ochotę na sento? – pyta Aoi, poznana przez Internet Japonka, która zgodziła się pokazać mi…

Starość…

… wygląda wszędzie tak samo czy też inaczej? Czy są jakieś „widełki”, które wyznaczają jej początek? Czy starość radzi sobie sama czy jest zaopiekowana? Czy koegzystuje ze społeczeństwem czy zepchnięta jest na margines?  Podglądam ją w Belgii i podglądam w Polsce. Podróżując, zauważam i mijam ją w innych krajach. Niektórym z nią do twarzy, niektórym nie.…

Azja po dwóch latach

Tekst ten powstał po dwóch latach od mojej przeprowadzki do Azji, po pół roku spędzonym w Tajlandii i półtora roku w Wietnamie. Odczucia dotyczące tych krajów i zmiany zachodzące w moim podejściu do otaczającego świata mocno się zazębiają. Przenosiny z Niemiec do szalonej Azji Południowo-Wschodniej nieźle mi zakręciły w głowie. I stopniowo wywróciły wszystko w…

Moje niewielkie greckie wesele cz.1

[cmsmasters_row][cmsmasters_column data_width=”1/1″][cmsmasters_text] Kto widział film “Moje wielkie greckie wesele”, ten być może uważa, że to dobra komedia. Natomiast moim zdaniem, produkcja ta powinna zawierać na początku informację: “film dokumentalny, oparty na autentycznych wydarzeniach”. Tak, tak. Mam męża Greka, więc wiem co nie co na ten temat. Powiem więcej: wyszłam za mąż trzy razy… Nie, nigdy…

23 czerwca

Jeszcze dwa lata temu wysłałabym Ci kartkę z życzeniami, napisała sms-a. Nie dziś. Od półtora roku Cię nie ma. Odszedłeś tak nagle, zostawiając po sobie pusty fotel, niedokańczane sprawy, nieprzeprowadzone rozmowy, pustkę w tak wielu sercach. Gdy czasami wracam myślami do tamtego styczniowego popołudnia, ciągle jeszcze czuję ten ścisk w żołądku, niedowierzanie i nadzieję, że…

Weterynarz w Tajlandii

Do Tajlandii wyjechałam cztery lata temu. Trafiłam tam wprost po stażu w Niemczech, gdzie do dyspozycji miałam najnowocześniejszy sprzęt i pieniądze nie grały wielkiej roli. W Sangkhlaburi było zupełnie odwrotnie. Miałam jednak poczucie, że robię coś ważnego. Zostałam jedynym weterynarzem w promieniu 220 kilometrów, a zarazem managerem, choć tego nie było w planach. Poza maleńką…

Jak podmuch dmuchawca

Niedziela, godz. 7:00 rano. Całe miasteczko Kuşadası jeszcze śpi. A po cóż ma się budzić? Do pracy nikt nie goni, do szkoły nie wzywają. Tylko fale w porcie nerwowo spoglądają. A wraz z nimi ja. Widzę ogromny statek, przed którym grupka turystów cierpliwie czeka na kontrolę paszportową. Po chwili wychodzi on. Ten, którego nie widziałam…

(Nie)emigracja

[cmsmasters_row][cmsmasters_column data_width=”1/1″][cmsmasters_text] Z emigracją rozprawiłam się już na większość możliwych sposobów, niewiele mam jej do powiedzenia. Ani nawet sobie czy wam. Mój staż emigracyjny nieuchronnie zbliża się do dziesięciu lat. To poza granicami Polski wkroczyłam w dorosłe życie, odkryłam siebie, zrozumiałam swój potencjał i możliwości. Podsumowując: to tutaj życie, choć nadal zbyt często pod szarym…

Miejsce, w którym płakali wszyscy mężczyźni

[cmsmasters_row][cmsmasters_column data_width=”1/1″][cmsmasters_text] Weszłam tam około piątej nad ranem. W niewielkiej poczekalni było ich około dziesięciu. Część stała, część nerwowo chodziła z miejsca na miejsce, a część, widać było, bardzo zmęczona siedziała na ziemi pod ścianą. Za automatycznymi drzwiami siedziała kobieta ochroniarz, która pilnowała, aby nikt niepowołany nie wszedł dalej i jednocześnie starała się uspokajać tych…