emigrantka

Emigrantka, czyli tam i z powrotem

Zwykłam nienawidzić odległości. Przerzucanie mojego ciała i umysłu między Polską a Wielką Brytanią – dwoma odmiennymi rzeczywistościami, w których istniałam równolegle –  latami wywoływało we mnie skrajne emocje. Czułam, że katapultuję się z jednego świata, wpadam na główkę do drugiego, po to tylko, żeby za chwilę ponownie się wydzierać z objęć rodziny i zbierać kawałki…