Kategoria: <span>EMIGRACJA</span>

Home EMIGRACJA
Co począć z tym mięśniakiem?
Wpis

Co począć z tym mięśniakiem?

Podczas wizyt w Polsce zawsze mam do załatwienia wiele spraw urzędowych, czasem również zdrowotnych. W zależności od kraju i od ubezpieczenia zapewnionego przez aktualnego pracodawcę, decydujemy, czy do lekarza pójść w Polsce czy za granicą. Mniej więcej w połowie zeszłego roku przeprowadziliśmy się z Beninu w Afryce Zachodniej do Bahrajnu na Półwyspie Arabskim. Po kilku latach...

Jak stałam się sinko
Wpis

Jak stałam się sinko

Gdyby pięć lat temu ktoś powiedział mi, jak będą wyglądały najbliższe miesiące mojego życia, pewnie bym się roześmiała, a później w samotności pogrążyła w marzycielskiej zadumie, jak to mam w zwyczaju robić. W końcu nie było żadnego większego planu, wieloletniego kontraktu podpisanego z samą sobą. Po prostu decyzje chwili. Nie przypuszczałam, że wkrótce zacznę żyć jedną nogą...

Emigracja „na gapę”, czyli emocjonalny rollercoaster
Wpis

Emigracja „na gapę”, czyli emocjonalny rollercoaster

Wsiądź do wagonika, zapnij mocno pasy, zaciśnij zęby i ruszaj w nieznane. Tak określiłabym swoją emigracyjną podróż, która choć jest niesamowitą przygodą, niejednokrotnie doprowadza mnie do skrajnych emocji od przeszywającej całe ciało radości, do łez i chwil zwątpienia, czy na pewno podążam właściwą drogą?   Od dawna chciałam zaznać życia na emigracji. Mieć możliwość podróżowania...

Lekkie szkice kobiet
Wpis

Lekkie szkice kobiet

A kiedy jeszcze ciepło, to czemu by nie napisać czegoś lekkiego, zwiewnego jak dmuchawiec na wietrze. Posłał go ktoś i leci pod górę. Sukienka też się podwija. Ma kolor malinowy. Lato Jesteśmy ubrane z naszych miejsc, przesiąknięte, przemoczone, utkane z powidoków, krajobrazów, z pogód i wiatrów, z okolicznych słońc, własnych deszczów i kaloszy, z tego,...

Tęsknota emigrantki
Wpis

Tęsknota emigrantki

Wyjechałam za granicę, zaraz wracam. Czy oby na pewno? Nie poznałam osoby, która, wyjeżdżając, powiedziała: wyjeżdżam i już nigdy nie wrócę. Za to znam sporo ludzi, którzy wyjechali tylko na chwilę, na rok, może dwa. I co? I nie wrócili. Z chwili zrobiło się kilka lat, z roku wyszło na zawsze. Żyją w nowym kraju,...

Zadumka na dwa serca, czyli o emigracji raz jeszcze
Wpis

Zadumka na dwa serca, czyli o emigracji raz jeszcze

Nie opuściłam Polski, ponieważ musiałam. Wyjechałam, ponieważ chciałam i pojawiła się okazja. Opuściłam kraj z niewielkim pojęciem, jak to jest żyć z dala – nawet kiedy wyprowadziłam się z domu rodzinnego, wciąż znajdowałam się w granicach mojego miasta. Nie wiedziałam, jak samotnie można się czuć w obcym kraju, ponieważ nigdy nie podróżowałam bardzo daleko lub...

(Nie) Całuśna Polka
Wpis

(Nie) Całuśna Polka

Przywitanie to w Polsce dość błaha czynność, krótkie „cześć”, „dzień dobry” i/lub podanie sobie ręki wystarcza. W Belgii dla niektórych obcokrajowców, a z pewnością dla zagubionej Polki, jaką byłam dwadzieścia lat temu, ten gest urósł do rangi dylematu. Belgia jest małym krajem, ale na tej małej powierzchni mieści się cała gama różnic kulturowych, nawet wśród...

Drewniany domek dla natów – opowieść z Birmy 
Wpis

Drewniany domek dla natów – opowieść z Birmy 

W upalne sierpniowe popołudnie obłoki leniwie przepływają przez bezkres nieba, a ludzie pod nimi powolutku przebiegają przez zatłoczone ulice za sobie tylko znanymi sprawunkami. Jedynie wysoki, gardłowy śpiew mnicha zapowiada nieunikniony zmierzch. Koniec dnia. Gromady ptaków już odleciały i pochowały się pod strzechą ceglanych domów i drewnianych chat. Bezdomne watahy psów szykują się do nocnych...