Ogólnewhite and brown dog wearing santa hat

Przed nami kolejna odsłona świątecznego cyklu pod palmami, w którym opisujemy, jak spędzają Boże Narodzenie mieszkańcy ciepłych zakątków naszego globu.

MEKSYK

Mieszkająca w Veracruz Barbara niejednokrotnie miała okazję obchodzić Święta na obczyźnie.

– Meksykanie świętują na bogato, a obchody Bożego Narodzenia zaczynają się już 16 grudnia od tzw. posadas czyli symbolicznego przedstawienia wędrówki Marii i Józefa. Wszystko jest rzecz jasna połączone z jedzeniem, piciem i wspólnym śpiewaniem.

Okazuje się, że takich posad według tradycji musi odbyć się aż dziewięć, więc Barbara początkowo zastanawiała się, kto ma czas imprezować codziennie na dziewięć dni przed Wigilią. Gdzie miejsce na zakupy, porządki, gotowanie? Okazuje się jednak, że w Meksyku święta obchodzi się mniej uroczyście i elegancko.

– Od idealnie wysprzątanego domu i dwunastu dań ważniejsze są dobry humor, obecność bliskich oraz wspólna zabawa. Posadas mogą być skromne – małe spotkanie towarzyskie przy kolacji z obowiązkowym owocowym ponczem lub tradycyjne – z udziałem całej społeczności – wyjaśnia Barbara. – Sama Wigilia różni się od tej polskiej głównie za sprawą jadłospisu. Tradycyjne potrawy to pieczony indyk, udziec wieprzowy lub wołowy, w rejonach nadmorskich pojawiają się też ryby i owoce morza: krewetki, ośmiornice, kraby, za to nikt nie je tu karpia!

Z prezentami nikt nie czeka do wieczora – rozdawane są już od rana, a w niektórych rodzinach nie ma ich wcale, jako że w Meksyku dniem najbardziej kojarzonym z dawaniem dzieciom upominków jest święto Trzech Króli. Jest jednak element, którego podczas posadas i świąt nie może zabraknąć ≠ rozbijania piniaty. Tradycyjna piniata ma kształt siedmioramiennej gwiazdy i wypełniona jest słodyczami, a następnie zawieszana pod sufitem. Każdy członek rodziny będzie próbował ją rozbić przy pomocy kija, zgarniając dla siebie jak najwięcej cukierków. Jest to oczywiście zabawa głównie dla dzieci, ale dorośli równie chętnie w niej uczestniczą.

TEKSAS

Z kolei mieszkająca w amerykańskim Teksasie Ola wspomina o silnych wpływach meksykańskich w zakresie wigilijnego menu.

– W rodzinach, które preferują dania kuchni tex-mex, popularną wigilijną potrawą są tamales, zrobione z mąki kukurydzianej, nadziewane farszem mięsnym, zawinięte w liście kukurydzy – wyjaśnia Ola.

Okazuje się, że ich obecność jest związana ze wspomnianą już tradycją posadas.

– W naszej rodzinie wigilijny posiłek opiera się na potrawach południowych. Daniem głównym jest glazurowana szynka, którą przed pieczeniem obkłada się plastrami ananasa. Do tego na świątecznym stole znajdą się purée ziemniaczane, gotowana fasola lub ziarna kukurydzy, drożdżowe bułeczki w różnych wariantach oraz mrożona herbata. Niezwykłe doznania dla podniebienia – gwarantowane.

KOLUMBIA

Dość nietuzinkowo wygląda okres bożonarodzeniowy w roztańczonej Kolumbii.

–  Dla znacznej części Kolumbijczyków jest to czas bardziej imprezowy niż rodzinny – dużo wychodzi się ze znajomymi, otwarte są bary i dyskoteki, odbywają się koncerty i pikniki – tłumaczy mieszkająca tam Jadźka – Co ciekawe, sylwestra często spędza się bardziej na spokojnie i w gronie rodzinnym – dodaje.

Kolumbia kojarzy się z muzyką, zatem nie dziwi fakt, że piosenki rozbrzmiewają non stop i na cały regulator. Natomiast, gdy dobrze wsłuchamy się w słowa, okaże się, że teksty nie mają wiele wspólnego ze śniegiem czy reniferami, za to opowiadają o miłości, zdradzie lub imprezowaniu do białego rana.

– W noc wigilijną na niebie można spodziewać się fajerwerków, podczas których Kolumbijczycy składają sobie życzenia. Prezenty przynosi Dzieciątko Jezus, zaś święty Mikołaj to bardziej postać popkulturowa. Oprócz choinek ważną rolę odgrywają szopki stawiane nie tylko w kościołach, ale również w domach – często naprawdę kreatywne i futurystyczne. Nierzadko w stajence pojawia się np. Spiderman czy Shakira. Za to kilka dni po Bożym Narodzeniu, 28 grudnia, obchodzimy kolumbijski Prima Aprilis, zwany tutaj jako Dia de Innocentes.

TAJWAN

Na Tajwanie „dzwonki sań” dzwonią już od listopada. Ponoć każde tajwańskie dziecko zna anglojęzyczny szlagier „Jingle bells”, który rozbrzmiewa w centrach handlowych i restauracjach na wyspie. W przestrzeni publicznej roi się od mniejszych i większych akcentów bożonarodzeniowych.

– Przez cały listopad i grudzień w mieście Nowe Taipei odbywa się wielki zimowy festyn. Tajwańczycy tłumnie go odwiedzają, przychodzą całymi rodzinami lub z grupami znajomych, by zrobić sobie zdjęcia przed świątecznymi dekoracjami.

Jednak gdy zapytamy Tajwańczyka, o co właściwie chodzi z tymi świętami, to długo będziemy czekać na odpowiedź i pewnie jej nie otrzymamy – opowiada Dorota, która na Formozie spędziła wiele lat. – Christmas to po prostu Christmas! Choinka, prezenty, bombki, światełka, jakiś renifer czy bałwanek fajnie wyglądają, więc czemu nie udekorować nimi sklepu lub restauracji? A może nawet zostawić te dekoracje przez cały rok? Tak, na Tajwanie marne sztuczne choinki pokrywają się kurzem przez cały rok, stojąc gdzieś w kącie restauracji. Obcokrajowcy przyzwyczajeni do obchodów świąt Bożego Narodzenia nie mają na Tajwanie łatwo, gdyż w czasie świąt nie ma ani jednego dnia wolnego. Dzieci idą do szkoły, a dorośli do pracy. Wieczorem 24 grudnia można jednak wybrać się do większego kościoła katolickiego na pasterkę.

TURCJA

Mieszkająca w Turcji Gosia podkreśla, że chociaż większość populacji to muzułmanie, wiele osób nie może oprzeć się pokusie stworzenia magicznej świątecznej atmosfery i dość wymiennie traktują pojęcia Noel (tur. Boże Narodzenie) i Yılbaşı (tur. Nowy Rok). W sylwestrowy wieczór zasiadają z rodziną i przyjaciółmi do uroczystej kolacji, która łudząco przypomina Wigilię. Nie brakuje choinki i prezentów, zaś turecka telewizja zapewnia rozrywki dla całej rodziny. Popularna jest też gra w bingo, nazywana w Turcji tombala.

– Udajemy przy tym, że ani te nowe zwyczaje, ani uliczne światełka w kształcie śnieżynek, gwiazdek, bombek, dzwonków nie mają żadnego związku z narodzinami Jezusa. Co roku w mediach pojawiają się wypowiedzi imamów potępiające wprowadzanie chrześcijańskich tradycji do muzułmańskich domów, więc chyba żeby udowodnić, że to nie ma żadnego związku z Bożym Narodzeniem, dekoracje zostają na ulicach i w centrach handlowych przez okrągły rok. 

PORTUGALIA


Na koniec do południowej Portugalii zabierze nas Ania. Na śnieg i zimową aurę nie ma co liczyć w tej części Europy, więc zamiast na stok, Ania z rodziną 25 grudnia co roku wybiera się na spacer po plaży, a tych w regionie Algarve nie brakuje.

– Portugalczycy próbują utrzymać europejsko-amerykański standard świętowania, a sklepy już pod koniec października zalewają zagraniczne słodycze i choinkowe gadżety. Z początkiem grudnia wszystkie miasta zachwycają pięknymi iluminacjami i ozdobami, które rozwieszane są na palmach. Te drzewa zresztą świetnie się w takiej roli sprawdzają. Przeciętna Portugalka i Portugalczyk spędzi święta przy stole i to suto zastawionym stole.

Już kilka tygodni przed Bożym Narodzeniem sen z oczu tutejszych gospodyń domowych spędza wybór najlepszego bacalhau, czyli suszonego dorsza, tradycyjnie podawanego w Wigilię. Portugalczycy, podobnie jak Polacy, w ten dzień stawiają na obfitą wieczerzę zwaną consoada, tyle że do stołu zasiadają dużo później. Na północy kraju oprócz bacalhau podaje się także ośmiornicę. Ogromną rolę odgrywają słodkości takie jak aletria (danie z cienkiego makaronu), rabanadas (grube kromki chleba namoczone w mleku lub winie, następnie w jajku i na końcu smażone) czy filhoses (przypominają nieco polskie faworki, ale są dużo większe). Najważniejszym słodkim daniem jest jednak Bolo-Rei – okrągłe ciasto pełne bakalii z ukrytym w środku pierścieniem.

W Portugalii każdy dom zdobi choinka, a często także szopka. Prezenty rozpakowuje się po wigilijnej wieczerzy, często dopiero po północy. Portugalskie święta są bardzo krótkie, bo 26 grudnia to już normalny dzień pracy.

W imieniu Polek na Obczyźnie życzę Wam zdrowych, spokojnych i smacznych Świąt, gdziekolwiek jesteście.

Kinga Eysturland

co zyskasz każdego dnia roku dzięki

Kalendarzowi Polki

czas

różnego rodzaju planery i matryca priorytetów pozwolą Ci się lepiej zorganizować i zaplanować zadania

codzienne podróże

zdjęcia i ciekawostki pozwolą Ci się przenieść w najdalsze zakątki świata każdego dnia

nowe smaki

mnóstwo lokalnych, ale łatwych w przygotowaniu przepisów poszerzy Twoje kulinarne horyzonty

lepszy humor

absurdy prawne Cię rozśmieszą, a refleksje i wspomnienia Polek na Obczyźnie wywołają uśmiech na twarzy i prześlą dobrą energię

wiedzę o świecie

niebanalne ciekawostki, niesamowite miejsca oraz kalendarium pełne świąt i tradycji poszerzy Twoją wiedzę o świecie

pomysł na prezent

Kalendarz Polki jest jedynym w swoim rodzaju książkoplanerem, dlatego może być idealnym prezentem dla bliskiej osoby

inspirację

dziesiątki stron zdjęć i tekstów pozwolą Ci zaplanować wspaniałe podróże

wciągające książki

dzięki naszym polecajkom książkowym poznasz lokalne kultury i najdalsze zakątki świata od kuchni

samoświadomość

60 pytań wzmacniających samoświadomość oraz podsumoniki miesiąca pozwolą Ci zatrzymać się na chwilę w biegu i zastanowić nad tym, co w życiu ważne

0 0 votes
Oceń artykuł
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze