OgólneMalaga

Wyjechałam z Polski w 2011 roku, chociaż nigdy nie pociągała mnie emigracja. Najpierw do Szwajcarii, trochę bez zastanowienia, czy i jak długo tam zostanę. Zaczęłam długi proces asymilacji – kurs językowy, obcowanie z mieszkańcami, naukę historii i kultury nowego kraju. W 2015 roku przyszła zmiana, kolejna przeprowadzka, tym razem za ocean. Zamieszkałam w Miami na Florydzie, planowałam zostać tam maksymalnie dwa lata. Tak jak wcześniej idea emigracji, tak Stany mnie wcale nie pociągały, ale chciałam spróbować życia w kraju, w którym można spełnić (podobno) wszystkie marzenia. Niedługo minie dziewięć lat, odkąd przeniosłam swoje życie za Atlantyk, a od dwóch miesięcy mam amerykańskie obywatelstwo. 

Jak to się stało, że coś co miało być tymczasowym wyjazdem, stało się moją teraźniejszością i przyszłością? Jak wrosłam w Amerykę? Czy poczułam, że tutaj przynależę? Czy kiedyś na pytanie kim jestem albo skąd jestem, przestanę odpowiadać, że jestem Polką? 

To był chyba 2018 rok, kiedy w jednym z felietonów zbiorowych czy dyskusji wśród Polek na obczyźnie napisałam, że mam zieloną kartę i to mi wystarczy, że nie zamierzam ubiegać się o obywatelstwo, bo nie jest mi ono potrzebne. Przewijamy do roku 2023 i trzymam amerykański paszport w ręku.

Co się zmieniło? 

W 2020 roku, kiedy świat się zatrzymał przez pandemię, zaczęłam się zastanawiać co dalej. Nagle poczułam się uwięziona w Miami, w miejscu, w którym nie umiałam znaleźć siebie i nie czułam się, że do niego przynależę. Okazało się, że gdy ucichną koncerty, zamkną się restauracje i nie będzie festiwali, to nie mam tam wielu znajomych, nic mnie z tym miastem nie łączy. Zaczęłam rozważać powrót do Europy, ale nie do Polski, nie chciałam też wracać do Szwajcarii. Chciałam pojechać do kraju, w którym zaczęłabym wszystko od nowa. Po raz trzeci. Fakt posiadania zielonej karty przeważył i zdecydowałam, że zostanę w Stanach, spróbuję w innym mieście, w innym stanie.

W 2021 roku zdecydowałam się na przeprowadzkę do miejsca oddalonego o ponad pięć tysięcy kilometrów i z południowego wschodu przeniosłam się na północny zachód, znad Atlantyku trafiłam nad Pacyfik. Zamieszkałam w mieście znanym z kultury grunge’owej, dużej ilości deszczu i z bardzo znanej sieci kawiarni z syreną w tle. Po dwóch latach mieszkania w Seattle mogę powiedzieć, że znalazłam swoje miejsce. Uczę się tego miasta, poznaję ludzi, angażuję się w rozwiązywanie tutejszych problemów, płacę lokalne podatki.

Chcę, aby mój głos był widoczny i liczony. Zielona karta nie dawała mi prawa do głosowania, obywatelstwo – oczywiście tak. Chcę być częścią lokalnej społeczności, chcę decydować, kto podejmuje ważne dla mnie decyzje. Oczywiście nie chodzi tylko o wybory miejskie czy stanowe, chcę wybierać swoich przedstawicieli do władz federalnych. A może właśnie to wybory federalne i głosowanie na prezydenta przeważyło, że podjęłam decyzję i kroki, by uzyskać obywatelstwo?

Czy czuję się Amerykanką?

Nie wiem, co to znaczy w kraju, w którym w 2022 roku nadano ponad dziewięciuset tysięcom osób obywatelstwo, pochodzącym z takich krajów jak Meksyk, Indie, Kuba, Filipiny (dane za United States Citizenship and Immigration Services). Ja czuję, że tutaj przynależę, bo większość moich znajomych też ma swoją historię emigracyjną albo zna kogoś, kto przeniósł się do Stanów. W tym zakątku Ameryki Północnej czuję się jak u siebie, bo pogoda trochę polska. Stany Zjednoczone to kraj, który, przynajmniej pozornie, otwiera ramiona i przytula wszystkich. Rozumiem, w jak bardzo uprzywilejowanej pozycji jestem, i chciałabym kiedyś zacząć pomagać tym, którzy nie mają głosu i być może nigdy nie będą mogli trzymać w ręku tej potężnej, niebieskiej książeczki potwierdzającej obywatelstwo.

Czasem się zastanawiam, czy zdecydowałbym się na amerykańskie obywatelstwo, jeśli musiałabym zrzec się polskiego paszportu? Wydaje mi się, że nie. Jestem Polką, urodziłam się w Polsce i nic tego nie zmieni. I pewnie minie wiele lat, zanim powiem o sobie, że jestem Polish-American

październik 2023

Ania T., Seattle, USA

5 3 votes
Oceń artykuł
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze