Matka

Byliśmy normalną rodziną, tzn. normalną w tej kuli patologii, w której sami się uwięziliśmy. Trafiały się wojny domowe. W święta zamiast zapachu pierników unosił się odór alkoholu, bo ojciec nienawidził Bożego Narodzenia, więc starał sobie ten czas umilać, zatruwając przy tym powietrze i nasze humory. Mama zawsze starała się za dwoje i choć nie miała…