FELIETONY

Wstydźcie się wy, którzy macie na sumieniu śmierć niewinnych dzieci! Wstydź się polski rządzie! Wstydźcie się ludzie bez sumienia! Wstydź się dzisiejsza Polsko! 

Już od wielu lat wstydzę się za działania podejmowane przez polski rząd, wybrany przecież w demokratycznych wyborach, ale jako Polka mieszkająca na obczyźnie staram się mimo wszystko bronić tego, co dobre w mojej ojczyźnie. Broniłam Polski, kiedy nie przyjęła uchodźców w 2015 roku, broniłam, kiedy kobiety protestowały na ulicach, walcząc o prawo do decydowania o własnym ciele, broniłam, kiedy dzieci szkolne dewastowały żydowskie cmentarze dla zabawy. Tłumaczyłam niepochodzącym z Polski znajomym, że nie wszyscy ludzie chcą żyć jak w średniowieczu i nie każdy Polak to jednocześnie ortodoksyjny do granic możliwości prawicowiec, nienawidzący Żydów, gejów i wszystkich niebędących katolikami.

Teraz jednak nie będę już bronić nikogo, ponieważ wysyłanie niewinnych dzieci na pewną śmierć obraża mnie nie tylko jako matkę, ale przede wszystkim jako człowieka. To co dzieje się na polsko-białoruskiej granicy to jawne morderstwo, które na dodatek jest przedstawiane w państwowych mediach jako czyny chwalebne, dzięki czemu podobno rośnie poparcie dla jedynej słusznej partii w sondażach. 

Pragnę od razu zaznaczyć, że mieszkając w Niemczech, państwie wielonarodowym i wieloetnicznym, nie jestem zwolenniczką przyjmowania “wszystkich”, w myśl znanego zdania, wypowiedzianego przez byłą kanclerz Niemiec: “Damy radę”. Uważam, że nie damy rady, jeśli napływ uchodźców do Europy będzie niekontrolowany. Nie poradzimy sobie, jeśli będziemy tolerować nieprzestrzeganie prawa europejskiego i prawa krajów Unii lub faworyzować jedną grupę religijną czy etniczną. Nic nie da nam umieszczanie ludzi w ośrodkach dla uchodźców, gdzie z nudów urządzają bójki lub demolują okolicę (mieszkałam w Hamburgu niedaleko ośrodka dla uchodźców i bałam się wracać sama do domu po zmroku).

Nie możemy przyjąć wszystkich potrzebujących do jednego kraju, a rozdzielanie i wypychanie ludzi na siłę tu czy tam także nie ma sensu. Niestety, ani Niemcy, ani żaden inny kraj nie zdążyły opracować w ciągu tych wszystkich lat skutecznego programu integrującego wszystkich z naszym, europejskim społeczeństwem. Uważam, że nie ma czegoś takiego jak uniwersalna metoda. Nie oznacza to jednak, że integracja wcale się nie powiodła. Jest wiele przykładów, które pokazują, że wśród uchodźców są nie tylko gwałciciele i mordercy, ale i ludzie szanujący prawo i pragnący żyć w pokoju. Nawet jeśli wielu z czytelników sądzi, że to jedynie mały procent, to jednak nie możemy o tych ludziach zapominać.

W wielu mniejszych i większych niemieckich miastach mogłam w ciągu tych kilku lat obserwować grupki młodych, bezrobotnych mężczyzn, którzy włóczyli się bez sensu i celu po ulicach i centrach handlowych. Zostałam nawet dwa razy zaczepiona przez takie “nagromadzenie testosteronu”, jak nazywam takie skupiska, na szczęście zawsze był w pobliżu ktoś, kto odstraszył tych pełnych wigoru młodzieńców. To jest jedna strona medalu.

Wiele lat temu odwiedziłam jeden z domów dla uchodźców na wschodzie Polski i do dziś płaczę, kiedy o tym pomyślę. Zdjęcia brudnych, płaczących dzieci na naszej granicy to obrazy podobne, jeśli nie takie same, jak te z mojej przeszłości. Dziecko nie może samodzielnie o sobie decydować. Dziecko nie odpowiada także za błędy czy przestępstwa swoich rodziców. To istota bezbronna, która pozbawiona opieki umiera, bo nie potrafi sama sobie zapewnić schronienia i wyżywienia.

Muszę przyznać, że nawet ja, jako przeciwniczka niekontrolowanego, masowego przyjmowania uchodźców, przyjęłabym bez chwili wahania jedno z tych wychłodzonych, małych dzieci pod mój dach. Nie obchodzi mnie ich pochodzenie czy religia w jakiej były dotychczas wychowywane. Mało tego, przygarnęłabym także jego matkę, bo niestety to właśnie kobiety ucierpiały i cierpią we wszystkich wojnach najbardziej. To na nich spoczywa ciężar wykarmienia i ochrony rodziny, kiedy zabraknie mężczyzny. 

Nie zamierzam nikogo przekonywać, że pomoc matkom i dzieciom uchodźcom jest obowiązkiem każdego człowieka. Wierzącego i niewierzącego. To moje prywatne zdanie, wypracowane przez lata życia obok innych, nie zawsze przyjaźnie do mnie nastawionych, kultur. Mimo to powtórzę raz jeszcze: wstydźcie się wy, którzy macie na sumieniu śmierć niewinnych dzieci! Wstydź się polski rządzie! Wstydźcie się ludzie bez sumienia! Wstydź się dzisiejsza Polsko! 

Justyna Michniuk

5 2 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze