ZBRODNIE NA OBCZYŹNIE

Listopad 1919 roku. Na aleksandryjski posterunek policji zgłasza się matka dwudziestopięcioletniej Nazli Abu al-Lail, twierdząc, że dziewczyna zaginęła. Miała na sobie złote bransoletki, na nodze srebrny łańcuszek, złote kolczyki i dwa złote pierścionki.

Niedługo później na policję przychodzi mężczyzna i zeznaje, że jego siostra Zanouba poszła na targ i nie wróciła.

Wkrótce potem piętnastoletnia dziewczyna zgłasza, że zniknęła jej matka. 

Kolejną zaginioną jest Fatma Abd Rabou, jej pięćdziesięcioletni mąż twierdzi, że miała na sobie osiemnaście złotych bransoletek i kolczyki.

Pewna Sudanka zgłasza zniknięcie w dziwnych okolicznościach swojej córki Fardous. Miała na sobie biżuterię wartą 60 funtów, złote bransoletki warte 35 funtów, kolczyki i złoty naszyjnik.

Przez kolejne kilka miesięcy cała Aleksandria żyje w strachu z powodu niewyjaśnionych zaginięć kobiet.

***

Siostry Raya i Sakina Aly Hammam pochodziły z małej wioski na południu Egiptu.

Raya urodziła się około 1875 roku, jej siostra Sakina według różnych źródeł siedem lub dziesięć lat później. Ich ojciec zmarł bardzo młodo, mieszkały więc tylko z matką Zeinab i starszym bratem. Warunki, w których dorastały, były trudne, w domu się nie przelewało, rodzina kilkakrotnie się przeprowadzała, w końcu osiadła w Kafr Al-Zayyat, niewielkiej miejscowości w delcie Nilu, niedaleko miasta Tanta, około 95 kilometrów na północ od Kairu. Siostry trudniły się różnymi zajęciami, m.in. pracowały przy zbiorach bawełny.

Z czasem Sakina została młodą prostytutką w burdelu w Tancie. Tam zaraziła się chorobą weneryczną i trafiła do szpitala, gdzie poznała Mohameda Abdela Ala, który po powrocie z Palestyny zajmował się sprzedażą narkotyków. Razem uciekli i zamieszkali w aleksandryjskiej dzielnicy Al-Laban.

Tymczasem Raya została w wiosce i po śmierci męża wyszła za mąż za jego brata Hasballaha Saida Marai. W ówczesnych czasach była to zupełnie naturalna kolej rzeczy, by wdowa poślubiała brata swego zmarłego małżonka. Miało jej to zapewnić opiekę i dach nad głową. Mieli córkę Badię oraz drugie dziecko, które zmarło niedługo po narodzinach. Hasballah miał nieustanne konflikty z prawem, był złodziejem i przemytnikiem narkotyków. W końcu małżeństwo zostało wypędzone z wioski i postanowiło zamieszkać z Sakiną i jej mężem w Aleksandrii.

Trzeba pamiętać, że od 1882 roku Egipt był w strefie wpływów brytyjskich. Z jednej strony Aleksandria na początku XX wieku była miastem kosmopolitycznym. Usytuowana u wybrzeży Morza Śródziemnego przyciągała biznesmenów i wpływowych ludzi z wyższych sfer, często obcokrajowców. Z drugiej strony była schronieniem dla biednych migrantów, zarówno z południowego Egiptu, krajów sąsiadujących – głównie żydów i chrześcijan z Syrii, jak i z przeciwległych brzegów obszaru Morza Śródziemnego. Było to dla nich miasto nowych możliwości, wielu mieszkańców pracowało w fabrykach, w porcie czy w sektorze usług. Takimi migrantami były Raya i Sakina oraz ich rodziny.

Wraz z rozpoczęciem I wojny światowej sytuacja ekonomiczna w Egipcie znacząco się pogorszyła, zwłaszcza po tym, gdy Brytyjczycy wprowadzili stan wojenny. Wojenny wyzysk kolonialny przybrał formę monopolizacji transportu morskiego i ograniczenia handlu zagranicznego, co spowodowało powszechne bezrobocie. Kraj mierzył się z kryzysem, wysoką inflacją, a mieszkańcy popadali w biedę. Pracę tracili pracownicy doków, fabryk i zatrudnieni w transporcie. To zmuszało młodych mężczyzn do pracy fizycznej dla brytyjskiej armii, pozostawiając wiele kobiet i dzieci bez wsparcia finansowego.

Dotyczyło to także mężów Rayi i Sakiny. Brak środków do życia spowodował, że siostry postanowiły otworzyć w wynajętym mieszkaniu, mieszczącym się w pobliżu bazy brytyjskiej armii, nielegalny dom publiczny. Jego klientami byli nie tylko żołnierze różnych narodowości czy przedstawiciele aleksandryjskich elit, ale był on otwarty także dla przedstawicieli wszelkich zawodów i klas społecznych, w tym pracowników fizycznych, sklepikarzy, domokrążców, właścicieli barów, właścicieli ziemskich, służących czy zarządców portu.

Biznes rozkręcił się na tyle dobrze, że siostry postanowiły otworzyć kolejne cztery lokale.

Serwowano w nich alkohol, palono haszysz oraz oferowano usługi prostytutek, którymi były kobiety różnych klas społecznych w tym nieletnie, mężatki, rozwódki i wdowy. Liczba kobiet, które decydowały się na oferowanie usług seksualnych z powodu braku środków do życia ciągle rosła. Pracowały nielegalnie z różnych powodów. Część nie mogła ubiegać się o pozwolenie na pracę ze względu na wiek lub stan cywilny, inne nie chciały tego robić, traktując to zajęcie jako tymczasowe.

Raya sprawnie nawiązywała nowe znajomości z drobnomieszczankami na targowiskach i werbowała je do pracy w swoim burdelu. Wkrótce stała się najbardziej znaną sutenerką w całej dzielnicy Al-Laban. Z jej notatek wynika, że w najlepszym okresie pracowały u niej 22 kobiety, wszystkie teoretycznie samozatrudnione, płacące jej połowę swych zarobków jako opłatę za prowadzenie biznesu. Prowadzenie nielegalnego domu publicznego było bardziej opłacalne, ponieważ te zarejestrowane były w czasie wojny często poddawane kontrolom.

Aby zapewnić sobie ochronę, również przed wścibskimi sąsiadami czy innymi, którym poczynania sióstr się nie podobały, postanowiły zatrudnić ochroniarzy – Orabiego Hassana i Abdela Raziqa. Mieli się oni również zajmować wpuszczaniem i wypuszczaniem klientów oraz nadużyciami z ich strony, egzekwowaniem zapłaty za usługi oraz ochroną prostytutek przed naruszaniem zasad przez klientów. Orabi w zamian za ochronę miał wykorzystywać nie tylko pracownice burdeli, ale także Rayę.

Po raz pierwszy w życiu siostrom powodziło się dobrze i wszystko układało się po ich myśli. Dzięki łapówkom wręczanym lokalnej policji ich nielegalny biznes prosperował bez większych zakłóceń, choć zdarzało się, że musiały zamknąć lokal i przenieść się gdzie indziej. Ale nawet wtedy nie musiały płacić grzywny czy odpowiadać karnie, co teoretycznie groziło za prowadzenie nielegalanego domu publicznego.

Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz z końcem wojny, kiedy wiele oddziałów wojska opuściło miasto, a Egipcjanie zaczęli domagać się wyzwolenia spod okupacji brytyjskiej. W marcu 1919 roku doszło do powstania, które doprowadziło do znacznego pogorszenia sytuacji ekonomicznej a zarazem biznesu, które siostry budowały przez ostatnich kilka lat. Ponownie musiały stawić czoła biedzie i zacząć kraść, by przeżyć z dnia na dzień. Raya i jej mąż zostali nawet złapani i spędzili w więzieniu kilka miesięcy.

Siostry dorastały w trudnych warunkach, a po doświadczeniu tych kilku lat życia w dostatku oraz widząc zamożne rodziny wokół, nie mogły pogodzić się z nędzą, od której tak bardzo chciały uciec. Musiały więc znaleźć nowy sposób na zarabianie pieniędzy, a w kraju pogrążonym w kryzysie nie mogło to być łatwe.

W tamtym czasie Egipcjanki nie deponowały pieniędzy w bankach, ale inwestowały w biżuterię, którą nosiły. Raya i Sakina wpadły na pomysł kradzieży biżuterii niczego nie spodziewającym się kobietom i sprzedawania jej zaprzyjaźnionemu jubilerowi. Uznały, że najlepszym miejscem na znalezienie zamożnych ofiar będzie targ. Raya podchodziła do wybranej przez siostry wcześniej kobiety i zaczynała przyjazną rozmowę. Później w sekrecie oferowała sprzedaż importowanych artykułów po bardzo korzystnej cenie, które rzekomo posiadała w domu.

Kiedy ofiarę udało się zwabić do mieszkania, siostry częstowały ją alkoholem lub dodawały narkotyk do napoju i zabawiały dalszą rozmową. Gdy ta zaczynała tracić świadomość, do pokoju wchodziła reszta gangu – mężowie sióstr i zatrudnieni wcześniej ochroniarze. Każdy z nich miał określone zadanie, zarówno podczas morderstwa, jak i po.

Jeden dusił ofiarę, zatykając jej twarz kawałkiem materiału lub ręcznikiem, inny chwytał jej gardło, dwaj pozostali przytrzymywali ręce za plecami, a siostry unieruchomiały dolne części ciała. Kiedy ofiara ginęła, siostry zdejmowały biżuterię i sprzedawały u zaprzyjaźnionego jubilera. Hasballah i Abdel Al zakopywali ciało pod podłogą lub pod budynkiem, a ochroniarze – Orabi Hassan i Abdel Raziq czyścili miejsce zbrodni i pozbywali się dowodów.

Od listopada 1919 roku na policję zaczęły spływać zawiadomienia o zaginięciach kobiet.

Ponieważ w ówczesnych czasach nie istniały w Egipcie żadne dokumenty identyfikacyjne, odnalezienie zaginionych było tym bardziej utrudnione. Przez kolejnych kilka miesięcy zgłoszenia pojawiały się regularnie, a policja nie podejrzewając, że w sprawę mogą być zamieszane kobiety, przez długi czas nie potrafiła wykryć spisku. Nie było też ciał, więc można było podejrzewać, że zaginione uciekły z własnej woli.

Podczas dochodzenia zauważono jednak, że wielu świadków wskazywało Rayę i Sakinę jako ostatnie, z którymi zaginione kobiety były widziane. Zostały zatrzymane i przesłuchane, jednak nie było żadnych dowodów na ich winę, a one same wszystkiemu zaprzeczały. Policja nie miała więc innego wyjścia, jak je wypuścić.

Przełom nastąpił dopiero w grudniu 1920 roku, czyli rok po zgłoszeniu na policję pierwszego zaginięcia. Policjant przechodzący obok budynku, w którym Raya i Sakina wynajmowały jedno z mieszkań, odkrył szczątki ludzkiego ciała. Jednak było ono w tak złym stanie, że identyfikacja była niemożliwa, rozpoznawalny był tylko długi, ciemny warkocz. W tym samym miesiącu właściciel innego mieszkania, które wynajmowała wcześniej Sakina, postanowił zainstalować rurociąg. Kiedy zaczął kopać, poczuł bardzo intensywny zapach. Szybko odnalazł pod domem ludzkie szczątki. Wezwana na miejsce policja wydobyła dwa ciała w stanie rozkładu.

Policjant, który udał się do Rayi i Sakiny w celu wyjaśnienia sprawy, zauważył w ich  kolejnym mieszkaniu dziwny odór. Raya zapytana, skąd pochodzi ów zapach, wyjaśniła, że za pomocą kadzidła próbuje pozbyć się smrodu papierosów i alkoholu, który zostawiają klienci jej lokalu. To wzbudziło jeszcze większe podejrzenia funkcjonariusza. Zauważył on również, że podłoga w niektórych miejscach jest odnowiona, w innych nie. Po usunięciu nowej części podłogi odnaleziono ciała kolejnych dwóch kobiet i szczątki trzeciej. W związku z tym policja postanowiła przeszukać wszystkie pozostałe mieszkania wynajmowane przez siostry. W sumie znaleziono ciała siedemnastu kobiet.

Pierwszą ofiarą gangu była sąsiadka Rayi, która kupiła sobie złotą biżuterię, co wzbudziło w niej zazdrość.

Po morderstwie Raya poszła po swoją siostrę, której akurat wtedy nie było w domu. Kiedy wróciły, zastały swoich mężów i ochroniarzy wykopujących grób. Nagle Sakina zobaczyła leżące pod ławką ciało kobiety z otwartymi oczyma i gdy miała zacząć krzyczeć, Raya zagroziła jej mordem, jeśli wyda z siebie jakikolwiek dźwięk. Sakina dostała swoją część łupu, która była warta 3 egipskie funty.

Na drugą ofiarę wybrali dwudziestopięcioletnią Nazlę Abou el-Leil, co mogło wydawać się dość dziwne ze względu na bliskie relacje, jakie łączyły ją z członkami gangu. Nazla była wcześniej kochanką Orabiego Hassana, jednego z ochroniarzy, była także zaprzyjaźniona z siostrami, nawet przez jakiś czas z nimi mieszkała, a Raya uważała ją wręcz za swoją córkę. Nazla pracowała też w ich lokalach jako prostytutka.

Większość zamordowanych kobiet znała siostry, niektóre były z nimi zaprzyjaźnione, inne pracowały w ich burdelach. Jednak więzy przyjaźni czy zażyłości nie miały dla sióstr większego znaczenia. Wręcz przeciwnie, były to idealne potencjalne ofiary. Raya i Sakina szukały osób, które często odwiedzały ich domy i które im ufały, dzięki temu były łatwymi zdobyczami, a one same nie wzbudzały podejrzeń.

Ostatnią ofiarą gangu była Fardous bint Fadl Allah, która mieszkała ze swoim kochankiem, Williamem Goldingiem, pracownikiem magazynu w aleksandryjskiej bazie brytyjskiej armii. Fardous poznała Sakinę niedługo przed swoją śmiercią, gdy po przeprowadzce zamieszkała w sąsiedztwie. Razem wybrały się do domu Rayi, który był równocześnie częściowo burdelem. Fardous wpasowała się w towarzystwo i bywała tam później regularnie, aż do listopada 1920 roku, kiedy została ich siedemnastą ofiarą.

Na początku 1921 roku, po aresztowaniu całego gangu, czyli Rayi i jej męża Hasballaha, Sakiny i jej męża Mohameda Abdela Ala oraz dwóch wspólników, ochroniarzy – Orabiego Hassana i Abdela Raziqa, cała szóstka przyznała się do zbrodni oraz wyjawiła w szczegółach, jak do nich dochodziło. Kluczowym świadkiem w tej sprawie była Badia, dziewięcioletnia córka Rayi i Hasballaha, która zeznała, że wiele razy widziała, jak jej rodzina dusi kobiety, ukrywa ciała pod podłogą, a później zasiada do obiadu, jak gdyby nic się nie stało. Wreszcie po prawie dwóch latach od pierwszego zgłoszenia zaginięcia udało się ustalić w szczegółach, jak działali mordercy, choć jeszcze przez długi czas śledczym i mieszkańcom Aleksandrii trudno było uwierzyć, że zbrodniom tym przewodziły kobiety.

Po kilku miesiącach procesu, 16 maja 1921 roku zapadł wyrok – cała szóstka została skazana na karę śmierci przez powieszenie za morderstwo 17 kobiet.

Był to wyrok bezprecedensowy – po raz pierwszy w historii nowożytnego Egiptu na karę śmierci zostały skazane kobiety. Wyrok został wykonany w grudniu tego samego roku. Dokumentacja więzienia Al-Hadra zawiera szczegóły ostatnich chwil Rayi i Sakiny w sali egzekucyjnej. Starsza siostra wydawała się spokojna i pewna siebie, a jej ostatnią prośbą było to, by mogła się zobaczyć z Badią. Prośba ta jednak została odrzucona, ponieważ skazana widziała się z córką zaledwie dwa dni wcześniej. Raya została stracona w wieku 45 lat.

Jej siostra Sakina podczas procesu przyznała się do wszystkich morderstw. Ówczesna prasa była pełna krwawych szczegółów popełnionych zbrodni, a dziennikarze będący obserwatorami procesu byli zdumieni jej osobliwym wyrażeniem “śmierć przeszła obok”, którym kończyła opisywanie każdej historii.

W sądzie opowiadała: “Osobiście podcięłam gardła sześciu kobietom. Moja pierwsza ofiara miała na imię Hanem. Pochyliłam się nad nią, tak jakbym miała jej coś szepnąć do ucha. Wkrótce śmierć przeszła obok. Po podcięciu gardła albo uduszeniu zdejmowaliśmy biżuterię i szukaliśmy innych kosztowności, którymi się dzieliliśmy. Bardzo uważnie pilnowałam, by nie zostać oszukaną przy podziale”.

Na koniec wyznała, że akceptuje karę śmierci oraz że cela, w której się znajduje to miejsce tylko dla silnych ludzi. Została stracona godzinę po swojej siostrze, w wieku 35 lub 38 lat.

Mąż Rayi, Hasballah przyznał się do zabicia 15 kobiet oraz wyznał naczelnikowi więzienia, że potrafi je wszystkie wymienić z imienia. Usprawiedliwiał się tym, że zdradzały one swoich mężów i dlatego zasłużyły na to, co je spotkało. Wykrzykiwał te słowa do momentu stracenia.

Mąż Sakiny, Abdel Al przyznał się do zabicia tylko siedmiu kobiet. Twierdził, że przez jakiś czas był nieobecny w Aleksandrii, podróżował wtedy z matką, która nalegała, by poślubił inną kobietę. Policja jednak znalazła dowód na to, że kłamie. Obydwaj mężczyźni zostali straceni dzień po swoich żonach.

Ali Hasan, złotnik, który skupował biżuterię od gangu, został skazany na 5 lat więzienia.

Córka Rayi i Haballaha została umieszczona w sierocińcu, który kilka miesięcy później został podpalony. Zginęło wtedy wielu podopiecznych przytułku, w tym Badia – najbardziej znane dziecko w historii, którego zeznania doprowadziły do egzekucji całej rodziny. Prawdopodobnie była to zemsta bliskich ofiar gangu.

Dziś po stu latach od tych wydarzeń, Raya i Sakina wciąż są źródłem niekończącej się inspiracji dla twórców filmów, sztuk teatralnych, komedii, miniseriali czy książek. Połączenie ich płci z okrucieństwem, rozwiązłością seksualną i bezwstydnym postępowaniem do dziś fascynuje cały świat arabski. Mimo upływu czasu legenda o pierwszych egipskich seryjnych zabójczyniach wydaje się wciąż być żywa.

Magda Fou

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze