Radość pisania

Radość pisania

 

Chodzi mi o to, aby język giętki
Powiedział wszystko, co pomyśli głowa

Juliusz Słowacki

 

Drodzy rodacy Witam i dziekuje z aprzyjecie do grupy Mam pytanko Jak wyglada zycie w USA Obecnie mieszkam w UK ale mysle o przeprowadzce Interesuje mnie wszystko praca, taxy, szkoly, socjalka, prawko, Takze, czy wolno zabrac ze soba psa I czy nie ma juz viz Jestem otwarta do wszelkiego rodzaju sugesti co jak gdzie.

— Ale gdzie w Usa?

— Tylko po co tu przyjeżdżać. Socjal w Stanach o niebo gorszy niż w UK. Jedynie w government mają dobre benefity.

— Do tego przeczkola drogie.

— Jak masz green card to mozesz przyjechac

— No i work permit

— Bez green card i work premit nie ma tu czego szukać. A najlepiej przetrransferować się do tej samej firmy w ktorej pracujesz w UK. A jesli dopiero po studiach to nie beda uznane musisz je ewaluowac.

— Najpierw przyjedź i zorientuj się gdzie byś lubiła w Stanach. Zrób research.

— Niestety tak sie sklada ze duzo artykulow w internecie, nie jest obiektywne.

— Nie zastanawiaj sie z ta przeprowadzka. Znajdziesz prace. Mozesz robic w nails and lashes. Albo ozen sie z amerykaninem. Jakby co wal na mesia.

— Szukaj w Czicago albo NY. Ja mieszkam w Nowym York i jest tu zajefanie.

— Chyba w NYC!

— Lepiej sie nie zen dla kasiory. Jak cie zlapio bulisz $200,000 kary i do pieciu lat wiezienia.

— Zaznaczam ze dobre stejki tylko w texasie a robota wszedzie.

— Na początek może zachacz się na jakiś cleaning.

— Lepiej na kierowce tira egzamin w kwadransik i masz Commercial Drivers License Jezdzisz po stanach zwiedzanko za friko.

— To nie takie proste. Kierowca tira musi mieć 2 lata doświadczenia z czystym rekordem!

— Powierdzam i odradzam Chicago i Texas. Tylko Florida i życie z palmami. Lot’s of opportunities!

— Ale na Florydzie trudno zrobic prawko. Na egzaminie dostajesz az 50 pytan. Dwa razy wiecej jak w Nowym Y. Normalnie pogwizdalo ich od tego upalu.

— Mozesz wziasc test po polsku i zdasz.

— Niestety nie ma po polsku. Na Florida zdajesz tylko i wylacznie po angielsku.

 

Moja wier­na mowo, /…/
bę­dziesz także po­śred­nicz­ką
po­mię­dzy mną i do­bry­mi ludź­mi

Czesław Miłosz

 

— Patrzac zewnetrznie na Floryde jest tu bosko. Roslinnosc jak w raju. Cudny KLIMAT.Po prostu uwielbiam ten lifestyle. Odkad z mezem przeprowadzilismy sie na Floryde w 2017 jestesmy bardzo zadowoleni. Najlepszy wybor zycia IMO.

— Ops! Przeprowadzilismy sie w 2016. Ciepla zima to jest to. Juz trzy razy celebrowalismy Boze narodzenie na plazy.

— I na Florydzie nie masz dużych trafików.

— Droge mialam podobno jak ty przeprowadzalam sie najpierw do UK potem do USA ze swoimi trzema dziecmi. Jakiego masz psa bo ja nie moglam tu przyjechac z moim. Przynajmniej do Michigan.

— Dla czego?

— Mam akite a ta rasa jest tam zabroniona.

— Ja wiem, że w wielu stanach nie można mieć rottweielrs, ale na Flordzie można.

— Szkopul w tym ze akita jest uznawana w Michigan za aggressive.

— Zanim przyjedziesz always spisz sobie liste priorytetow. To wazne wybrac prawidlowe miasto.

— A ty chcesz tu legalnie bo jak nielegalnie to odradzam Jeszcze potem cię spowrotem nie wyposzczą.

— Przyjezdzaj dziewczyno Stany to super kraj jak cos ci zrobia zle mozna zasadzic.

— Gdybys potrzebowała pomocy typu zakup domu na południowej Florydzie pisz na private albo dzwoni przez skejp. Jestem polskim real estate agent. Mamy inwestorow z calej Polski i innych krajow kturzy tu inwestuja w domy lub apartamenty a my zazadzamy za nich ich posiadlosciami.

— Dzieki. Napewno bede w kontakcie. A gdzie jest najwiecej polakow na Florydzie? W Miami?

— Duza ilosc polakow jest nad zatoką mexykańską.

— Privet.

— Moj znajomy ma dom nad zatoka i wynajmuje pokoje na wakacje, moze cos pomoc. Jak tylko sie cos wiecej dowiem to cie tagne.

— Dolary nie leza na ulicy ale jak jestes pracowita to masz tu zycie jak paczek w masle w mojej opinii

— Czy to prawda, ze najwieksze taxy, to właśnie na Floridzie?

— W mojej opini tylko i wylacznie Florida. Jest bardzo zadbana, tylko musisz miec pest control bo tu cholernie duzo robactwa. Ale mozna zobaczyć exotyczne zwierzeta.

— Szczegulnie aligatory!

— Te akurat sa niebezpieczne!

— Zgadzam sie od aligatorow trzymaj sie z daleka na campie rozbijaj namiot zdala od wody. Jedz w miejsca ogrodzone.

— A ja słyszałam że aligator jest groźny tylko w wodzie.

— Na ladzie tez.

 

Dzika gra! Straszna gra!
Oczy płoną! Serce gorze!
Który? Dwóch nas być nie może!
Albo ty – albo ja.
Raz-dwa, raz-dwa!
Na noże!!

Julian Tuwim

 

— Lot’s of opportunities na Florydzie? Nie prawda! Nie bierz do głowy takich porad! Na FL są mniejsze zarobki niż w IL. Poza tym straszna przestępczość i najwięcej morderstw!

— Co to za herezje! Proponuję zmienić tabletki lub doktora. Floryda jest stuprocentowo bezpieczna.

— Mimo, że przechodzą przez nią huragany? No chyba niezbyt okay.

— A mi sie obilo o uszy ze tam duzo kolorowych i przez to florida ma zla renome.

— Pozatym nie ma polskiej ambasady. Jak masz polski paszport i będziesz chciała przedłużyć to skucha.

— Moze poleciec do New York. 

— Sam se lec taki kawal

— A dyzury konsularne to ch…? Konsul laski mi nie robi.

— Nie wiesz żekradną samochody na części te z popularnych mark?

— Co ty pieprzysz! Chyba musisz się doedukować balwanie. Najwyższy czas oglądnąć wiadomości

— W wiadomościach wkółko Trump Trump Trump aż żygać się chce.

— Raczej caluj mu raczki za zniesienie wiz!

— Uważaj bo ci uwierzę ze to jego zasługa.

— A czyja!

— W każdym bądź razie byłem na Florydzie osobiście to widziałem jak tam jest zajebiście. Wypierniczałem z tamtąd po kilku dniowym pobycie.

— W doopie byłes i goowno widziałes nie doswiadczony turysto

— A ciebie pacjent kto pytal o zdanie! Dymaj się!

— Co za tepy sierp. Zmien profilowe pojebusie bo z ta muszka wygladasz jak pawian na wokandzie

— Zamknij sie pachole!

— To ty sie przymknij bo jak cie zlapie i jebne toba o ziemie to ci tipsy odpadna

— Widzę że chcesz mieć nasrane w papierach. Lepiej odwal się ode mnie

— Swiete gowno co za konwersacja To normalnie harassment.

— Musicie sie tak klocic? Wezcie odposcie.

— A ja pytam z kąd wogle takie chamstwo sie bierze.

— Jak nie cofie swoich slow to mu skoje morde

— Waw! Ciekawe co mam odwoływać. Chciał zabłysnać a nie ma żadnych przekonywujących agrumentów. Omotał się, jak padalec szalikiem a potem się ciska.

— Jprdl wychowania to wam nie brakoje

— Ludzie! Uje sie nie kreskuje! A Floryda pisze sie z duzej litery. Nauczcie sie polskiego i paczcie jak piszecie!

 

Moja wier­na mowo,
/…/
je­steś mową upodlo­nych,
mową nie­ro­zum­nych i nie­na­wi­dzą­cych
sie­bie bar­dziej może od in­nych na­ro­dów,
/…/
kim je­stem bez cie­bie.
Fi­lo­zo­fem ta­kim jak każ­dy.
/…/
Moja wier­na mowo,
może to jed­nak ja mu­szę cie­bie ra­to­wać.

Czesław Miłosz

 

— Jesli ci nie robi wielkuej roznicy zawsze mozesz przeprowadzic sie do Canada i tam sprubowac zyc.

— Czy bedziesz wogule miala poruwnywalne place? Przemysl!

— Bedzie good!

— You think?

— Powiem tak robmy swoje a czas pokarze

Uwaga wszelkie podobienstwo do osob i zdarzen w dialogach jest przypadkowe przedstawione w nich postacie sa fikcyjne jezyk juz raczej nie.

Autor: Sylaba

7
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
4 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
ErintiSylabaMarcinMarchevka Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marchevka
Gość

Wybacz, w pewnym momencie przestałam czytać tę dyskusję i po prostu zeszłam do sekcji komentarzy, bo oczy i serce krwawią. Nie tylko z powodu błędów ortograficznych i “polglisha”, ale także z powodu kompletnego braku merytoryki w tym wszystkim. Z własnych, choć bardzo krótkich, doświadczeń emigracyjnych mogę jedynie stwierdzić, że w taki sposób mówią i piszą osoby, które… Języka swojego drugiego kraju NIE znają, a takim sposobem się dowartościowują i sami przed sobą zatajają smutną prawdę o tym 😉 Sama czasem mam problem ze znalezieniem pewnych słów po polsku, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że pracuję w kompletnie nowej dla… Czytaj więcej »

Sylaba
Gość
Sylaba

Marchevko! Dziękuję za komentarz. Mnie zastanawia jeszcze inne zjawisko – ludzie nie czytają tego, co napiszą. Z automatu klikają przycisk “Enter” (czy tam “wyślij’).

Marchevka
Gość

Sylabo, to jest spowodowane jeszcze inną kwestią, a mianowicie nieumiejętnym korzystaniem z dostępnych narzędzi. Niewiele osób uważa korespondencję internetową za… korespondencję. Słowo pisane na klawiaturze komputera, czy dzisiaj także telefonu, nie jest utożsamiane z realnym przesyłem informacji takim, jak niegdyś listy, notatki, pamiętniki. Mało kto zastanawia się, że po drugiej stronie światłowodu siedzi drugi, żywy człowiek. Wylewamy ze swoich głów wiadra ścieków, nie zastanawiając się, że tego samego nie zrobilibyśmy osobie, która stoi z nami twarzą w twarz. I tutaj już abstrahuję od treści, o której jest Twój wpis i mój poprzedni komentarz. Niechlujna forma wypowiedzi internetowej dla mnie jest… Czytaj więcej »

Sylaba
Gość
Sylaba

Zgadzam się z Tobą, Marchevko… Minęły czasy, kiedy człowiek zastanawiał się nad pustą kartką. Nad ekranem słowa leją się potokiem i to “jak leci”…

Marcin
Gość
Marcin

Przeczytałem. Ratunku! Polska mowa i sztuka pisania zanika. Jestem zdruzgotany. Gdzie są polskie znaki? To straszne, że ludzie tak piszą. Powiem szczerze, z trudem wytrwałem do końca tekstu. W tym tekście doszło do takiego nagromadzenia, że strach się bać. Winię za tę sytuację powszechność urządzeń elektronicznych, co odwraca nas od używania prawdopodobnie “staromodnych” już artykułów piśmienniczych. A to oznacza, że pisząc cokolwiek robimy to chaotycznie, bez namysłu. Ludzie czytają wyłącznie nagłówki, piszą drastycznie ubogie teksty na komunikatorach. Czy ktoś jeszcze pisze listy? Sztuka epistolografii jest na wymarciu. Jako człowiek będący w prawdopodobnie drugiej już połowie życia, sporo listów w życiu… Czytaj więcej »

Sylaba
Gość
Sylaba

Dziękuję Ci, Marcinie! Przeczytałam Twój komentarz i długo nad nim myślałam. Mój wniosek po przeczytaniu Twoich słów jest taki, że jak się chce, to się da. Jednocześnie dotarło do mnie, że sam “szacunek” do czegokolwiek chyba również zaczyna być na wymarciu. W pośpiechu nie mamy na niego czasu, bo poszanowanie wymaga zastanowienia. Być może to jeszcze jedna przyczyna jakości “elektronicznego polskiego”.

Erinti
Gość

Ileż to ja słyszałam o “permitach” i “rekordach” od Polaków w Toronto, bolały mnie uszy od takiego kaleczenia pięknego, polskiego języka. Pewnie dlatego nigdy nie było mi po drodze z Polonią z Toronto, większości z ludźmi co przyjechali na wizę turystyczną i zostali, a ich angielski jest prawie dobry jak mój niemiecki. Sama, podobnie jak Marchewka, często nie wiem jak coś powiedzieć w kwestiach branżowych bo uczyłam się, pisałam i rozmawiałam i cały czas to robię po angielsku i jakbym miała tłumaczyć na polski z pewnością byłoby to dla mnie wyzwanie. W Zurychu gdzie mieszkam, poznani przeze mnie Polacy nie… Czytaj więcej »