EmigracjaFelietonybezdomnosc ekspatki

,,Czy to możliwe, że czuję się, jakbym była bezdomna, a mam stały dach nad głową?” – ostatnio zapytała mnie moja pacjentka. Od lat pomagam Polkom i Polakom mieszkającym za granicą w najróżniejszych trudnościach psychicznych. Bez względu na to, czego dotyczą ich problemy i jakie mają one podłoże, to to co dotychczas zawsze pojawiło się w gabinecie, gdy rozmawiałam z osobą mieszkającą poza ojczyzną, to dziwne uczucie, które roboczo nazwałam ,,bezdomnością ekspacką”.

Nazwa ta pojawiła się w mojej głowie, gdy sama po długo utrzymującej się tęsknocie za Polską przyjechałam do domu rodzinnego i zdałam sobie sprawę, jak wiele się we mnie zmieniło. Uwielbiam to, że moja głowa nie musi tu tak nieustannie intensywnie pracować, bo w ojczystym języku wszystko i wszędzie dobrze rozumiem, czy tego chcę czy nie…

Co więcej, jest tu przecież mój adres, mój pokój, moje rzeczy, moje niepoliczalne wspomnienia i przede wszystkim moi ludzie. Pytałam siebie, jak to możliwe, że pomimo tego wszystkiego czuję, że nie jest to już mój dom? Jak to możliwe, że miejsce, do którego przynależę, stało się dla mnie prawie obce, podczas gdy to za granicą, gdzie też mam swój dom, wcale nie przestaje takie być.

Czy można się pochorować z tęsknoty za domem?

Homesickness to tzw. tęsknota za domem, której towarzyszy niepokój spowodowany przebywaniem z dala od niego. Hipokrates uważał, że tęsknota za domem – zwana także „reakcją nostalgiczną” – jest spowodowana nadmiarem czarnej żółci we krwi. Opisy tego zjawiska można znaleźć już w Starożytności, zarówno w Księdze Wyjścia i Psalmie 137:1 Starego Testamentu, jak i w “Odysei” Homera.

W czasach współczesnych pierwsze doniesienia na temat tęsknoty za domem można znaleźć w dokumencie z 1651 r., w którym opisywano szwajcarskich najemników, przebywających przez dłuższy okres za granicą. Było to zresztą normalne zjawisko wśród wielu ówczesnych władców w całej Europie. Nierzadko zdarzało się, że spędzali oni wiele lat poza domem i, jeśli mieli szczęście, wracali do domu jeszcze za swojego życia.

W tamtym czasie początkowo sądzono, że zjawisko to dotyczy wyłącznie Szwajcarów.

Później poddano je weryfikacji. Uznano, że uczucia te i powtarzające się objawy prawdopodobnie spowodowane są dużymi strumieniami migracyjnymi w całej Europie. W związku z czym tęsknota za domem znalazła się w ogólnej niemieckiej literaturze medycznej w XIX wieku jako zaburzenie. To, co przez lata się nie zmienia, to jej poznawcza charakterystyczna cecha. Stanowią ją zajmujące i powracające myśli o domu i obiektach przywiązania.

Polacy i Polki, z którymi rozmawiałam w gabinecie, nie tylko zgłaszali niepokojące, natrętne myśli, ale także dyskomfortowe emocje, najczęściej wynikające z poczucia odłączenia od bliskich ludzi, znajomych miejsc oraz bycia zmuszonym do opuszczenia swojej rutyny czy tradycji. Osoby cierpiące z tego powodu zwykle zgłaszają połączenie objawów depresyjnych i lękowych, wycofanie i trudności w skupieniu się na tematach niezwiązanych z domem.

Prawie wszyscy ludzie tęsknią za domem gdy są daleko,

co sprawia, że to zjawisko jest niemal uniwersalnym doświadczeniem. Może dotykać ono zarówno dzieci, jak i dorosłych oraz może pojawić się nawet u osób wyjeżdżających na krótki wyjazd. Intensywna tęsknota za domem może być jednak bolesna i wyniszczająca. Taki rodzaj tęsknoty głównie dotyczy osób przebywających długo poza domem i/lub tych, które przeprowadziły się na stałe do innego kraju.

Jak zbudować dom w zgodzie z tęsknotą?

Radzenie sobie z tęsknotą za domem na emigracji jest z natury trudne, ponieważ skutecznie próby założenia nowego „domu” w innym miejscu, mogą być bardzo emocjonalnie obciążające. Nie tylko tęsknota czy samotność mają tu znaczenie, ale także różnice kulturowe, nieznajomość obcego języka oraz lokalnych zasad i obyczajów. Pojawiają się też problemy w dostosowaniu się do nowego środowiska i kultury, a także wynikające ze zmiany kraju problemy tożsamościowe.

Jako emigrantka w różnym stopniu zmagałam się z tęsknotą za domem i szokiem kulturowym. Niezależnie od tego, jak długo mieszkałam w innym kraju. Niestety, muszę przyznać, że nie sądzę, że wszystkie towarzyszące tej nostalgii dyskomfortowe objawy naprawdę na stałe zniknęły czy nawet kiedykolwiek znikną.

W swojej łagodnej formie tęsknota za domem skłania nas do rozwijania umiejętności radzenia sobie i motywuje do zdrowych zachowań przywiązaniowych. Dlatego uważam, że rozwiązaniem dyskomfortowej tęsknoty za domem na emigracji nie jest próba przezwyciężenia jej, ale raczej nauczenie się, jak sobie z nią radzić. Poniżej, jako psychoterapeutka poznawczo-behawioralna, chciałabym podzielić się wskazówkami i strategiami, które mogą być wspierające w sytuacji tęsknoty za domem. Odkryłam je podczas mojego życia za granicą oraz poszukując naukowych rozwiązań dla moich pacjentów.

Skuteczne strategie radzenia sobie

Dopracuj swoją definicję ,,domu”

Jeśli przebywasz na emigracji, w pewnym sensie możesz czuć się tak jak wspomniała moja pacjentka – jakbyś w ogóle nie miała domu. Często problemy te związane są z tym, jak definiujemy „dom”. Zachęcam cię do większej elastyczności w podejściu do tej definicji. To nie musi być jedno konkretne miejsce. Dom jest tam, gdzie mieszkasz teraz, tam, gdzie mieszkałaś w przeszłości, tam, gdzie są twoi przyjaciele i rodzina, nawet jeśli jest to daleko od miejsca, w którym jesteś teraz. Dom to koncepcja, a nie rzeczywiste miejsce, które zawsze możesz wybrać na mapie. Kiedy już zrozumiesz, że możesz mieć więcej niż jeden dom, „tęsknota za domem” nieco ustąpi.

Poznaj swoją okolicę.

To co sprawia, że w kraju rodzinnym czujemy się tak dobrze, to znane miejsca i wspomnienia, które się z nimi wiążą. Zadbaj o to, by poznać swoją okolicę czy swoje miasto. Znajdź sobie dobrą kawiarnię do pracy, najlepszy warzywniak z miłym panem sprzedającym świeże pomidory, świetne miejsce na drinka z nową koleżanką, ulubioną ławkę w parku, na której będziesz odpoczywać. Wszystkie te twoje miejsca, w których będziesz tworzyć kolejne wspomnienia, spowodują, że nowe miejsce przestanie być nowe, a stanie się ,,twoje”.

Zadbaj o to by miejsce, w którym mieszkasz przypominało dom.

Nawet jeśli wynajmujesz pokój, nie zapomnij o dostosowaniu go tak, by nie tylko był przytulny, ale by można było w nim poczuć, że jest to po prostu twoje miejsce. Co więcej, w nowym miejscu poczujesz się jak w domu, nie tylko gdy zadbasz o jego wystrój, ale także jeśli będziesz kontynuować w nim tradycje i obyczaje z twojej ojczyzny czy domu rodzinnego. Nie musisz podporządkowywać się do zasad obowiązujących w twoim nowym kraju, nie musisz rezygnować ze swoich obyczajów. Możesz to wszystko mieszać. Możesz np. na śniadanie jeść kawę z rogalikiem, a do obiadu siadać koło 22. Prezenty na Boże Narodzenie możesz znaleźć pod Choinką 24.12, a na Wielkanoc możesz jednocześnie wybrać się do kościoła z pisankami i szukać czekoladowych jajek w ogrodzie.

Poznaj nowych ludzi

Wyjście do przestrzeni, gdzie są sami nieznajomi, może być trudne. Otwarcie się na nowe osoby będzie jednak jednym z najważniejszych czynników zaklimatyzowania się w nowym miejscu. Im więcej osób znasz, tym bezpieczniej możesz poczuć się w nowym miejscu. Dzięki nowym relacjom możesz być zajęta nowymi sprawami i aktywnościami, które będą cię absorbować. Jeśli chcesz zaryzykować, ale nie wiesz od czego zacząć i gdzie możesz znaleźć nowych znajomych – dołącz do lokalnych klubów lub lokalnych wydarzeń, zapisz się na zajęcia dodatkowe lub skorzystaj z popularnych aplikacji do poznawania nowych przyjaciół.

Naucz się lokalnego języka

Największą barierą komunikacyjną jest bariera językowa. I oczywiście nauka nowego języka wcale nie jest łatwa, ale gdy otaczają cię native speakerzy, znacznie łatwiej będzie ci go doskonalić. Nie bój się popełniać błędów ani mówić ze swoim akcentem. To tylko dowody na to, że się rozwijasz i uczysz kolejnych języków obcych.

Doceniaj wszystko co dobre w nowym miejscu

Coś tak prostego jak dziennik wdzięczności może mieć duży wpływ na twoje poczucie tęsknoty za domem. Zapisuj sobie wszystkie pozytywne aspekty nowego miejsca. Mogą to być choćby bardzo małe rzeczy. Być może w miejscu, w którym mieszkasz, panuje ładniejsza pogoda niż w twoim kraju rodzinnym, być może ludzie są przyjaźni i byli dla ciebie mili, być może do twojego nowego miasta przyjedzie zespół, który nigdy by nie przyjechał do twojego starego miasta, a może istnieje rodzaj jedzenia, który jest znacznie lepszy w twoim obecnym kraju niż w ojczystym. Bez względu na to, jakie są pozytywne rzeczy, doceń je w sposób, który sprawi, że utkwią ci w pamięci i da ci nadzieję, której możesz się trzymać, zamiast przechodzić przez wszystkie rzeczy, które postrzegasz jako negatywne.

Ustal regularne pory rozmów

Częścią tęsknoty za domem jest brak kontaktu z przyjaciółmi i rodziną. To jedno z najgorszych uczuć na świecie i aby z nim walczyć, najlepiej jest ustalić regularne godziny rozmów z bliskimi. Będąc 11 000 km od moich bliskich, odkryłam, że różnica czasu znacznie pogarsza sytuację, ponieważ bywało, że gdy chciałam do kogoś zadzwonić, u moich bliskich był wtedy środek nocy. Jeśli mieszkasz w tej samej strefie czasowej to także może być dla ciebie trudne, bo pęd życia może utrudniać znalezienie wspólnego terminu. Ustal konkretne godziny czy nawet dni, w które będziesz pamiętać, by skontaktować się ważnymi dla ciebie osobami. Dzięki temu pozostaniecie w stałym kontakcie, a tęsknota będzie wtedy mniej dotkliwa.

Planuj kolejne podróże do domu

Mieszkając w Szwajcarii, kończyłam doktorat i szkołę psychoterapii w Polsce. To BARDZO pomogło mi uporać się z tęsknotą za ważnymi dla mnie miejscami. Z powodu zaplanowanych odgórnie zjazdów wiedziałam, kiedy następnym razem będę w mieście rodzinnym. Dzięki temu nie zastanawiałam się, kiedy ponownie wrócę i jak długo nie będę widziała bliskich. Zaplanowana kolejna podróż dawała mi dużo spokoju. Być może ty również możesz planować terminy odwiedzin do przodu. Nie będziesz wtedy musiała tracić czasu na organizowanie i przejmowanie się długą rozłąką.

Uznaj swoje uczucia

W porządku jest czuć się przygnębionym, ponieważ tęsknota za domem jest częścią przejścia z poprzedniego życia do nowego. Daj sobie trochę czasu na zaakceptowanie tej sytuacji i odważ się skonfrontować z tym, co naprawdę czujesz.

Nie bagatelizuj problemu

Tęsknota za domem to typowa część życia na emigracji i jest mnóstwo ludzi, którzy chętnie porozmawialiby z tobą i podzielili się swoimi podobnymi doświadczeniami. Skontaktuj się z kręgami emigrantów lub internetowymi grupami czy klubami, gdzie szczerze możesz podzielić się swoim problemem. Innym rozwiązaniem jest rozmowa z terapeutą czy psychologiem, szczególnie takim, który jest przyzwyczajeny są do kontaktów z obcokrajowcami. Mogą pomóc potwierdzić, że twoje uczucia są całkowicie normalne i nie są czymś, czego należy się wstydzić lub bać. Ich zadaniem jest pomóc ci uporać się z trudnymi emocjami i zapewnić narzędzia potrzebne do radzenia sobie z tęsknotą za domem w bardziej pozytywny sposób. Warto więc skorzystać z ich wiedzy.

Podsumowując, emigracja to zmiana nie tylko miejsca zamieszkania, ale także stylu życia, relacji z bliskimi, a nierzadko nawet sposobu myślenia. Przeprowadzka do nowego kraju nie jest łatwa i wymaga czasu i pracy, by spokojnie zaaklimatyzować się w nowym miejscu. Jest to okazja do lepszego zrozumienia siebie, poprawy jakości życia, zdobycia nowych umiejętności i znajomości. Tęsknota za domem może skłonić do zrozumienia swoich wartości i ukształtowania świadomych przekonań, co może prowadzić do podejmowania nieprzypadkowych decyzji i życia w zgodzie ze sobą. Jednocześnie warto pamiętać, że taki proces może być trudny i wymagać wsparcia ze strony specjalisty. 

Weronika Molińska

5 2 votes
Oceń artykuł
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze