List do babci

List do babci

Najdroższa Babciu, nie zliczę tych godzin, które spędziłam na wspominaniu wspólnie spędzonego czasu. Doskonale pamiętam historie, które lubiłaś opowiadać. Nie zdawałam sobie wówczas sprawy, jak wielki wpływ będą one miały na moje późniejsze postrzeganie świata. Mimo że życie nie zawsze było usłane różami, Ty pielęgnowałaś w sercu radość i cieszyłaś się z najmniejszej drobnostki.

Bardzo często wspominałaś czasy, gdy jako mała dziewczynka wraz z całą rodziną musiałaś opuścić dom rodzinny i zostaliście przesiedleni na Syberię. Za każdym razem podkreślałaś, że zostawiliście tam psa. To o niego się najbardziej martwiłaś, mając nadzieję, że nic złego mu się nie przytrafiło. Żadne rzeczy materialne nie miały dla Ciebie znaczenia. Zaszczepiłaś we mnie miłość do braci mniejszych.

Lato oraz jesień to były Twoje ulubione pory roku. Dzięki nim czas na Syberii był łatwiejszy. Pobliskie lasy oferowały bogactwo, jakim były owoce czy grzyby. Wzbogacały one mizerne racje żywnościowe, które tam otrzymywaliście. Później wspólnie chodziłyśmy do lasu na grzyby. To było jedno z naszych ulubionych zajęć. Znałaś pobliskie tereny niczym własną kieszeń. Nie posiłkowałaś się żadną mapą czy kompasem. Niekiedy miałam wrażenie, że rozpoznawałaś tamtejsze drzewa, były one dla Ciebie punktem odniesienia i wskazywały właściwy kierunek. Dzięki temu nigdy się nie zgubiłyśmy. Zaszczepiłaś we mnie szacunek i miłość do przyrody. Wszelkiej maści wędrówki, to teraz moja ulubiona aktywność. Niejednokrotnie podczas nich myślę o Tobie. To prawie tak, jakbyś tam ze mną była.

Mimo tego, że edukację w polskiej szkole skończyłaś dość wcześnie, to pisanie długich listów nie sprawiało Ci absolutnie żadnego problemu. Pamiętam Twój nieoszlifowany charakter pisma, który był uroczy. Korespondencja z bratem przetrwała nawet pojawienie się i spopularyzowanie telefonów. To była Wasza piękna tradycja.

Lubiłaś czytać. W pamięci mam taką jedną z pozoru bardzo zwyczajną sytuację, w której to wspólnie czytałyśmy prasę. W pewnej chwili przerwałaś panującą ciszę, gdyż poruszył Cię artykuł o skaleczonym bocianie. Później długo o nim opowiadałaś.

Jako mała dziewczynka byłaś, jak to sama określiłaś, rozbrykana. Ponoć towarzystwo trzech braci miało na to ogromny wpływ. Dlatego też nie obce Ci było skakanie po dachach czy innego rodzaju psoty. W rosyjskiej szkole na Syberii zupełnie nieświadomie wymazałaś z książki fotografię, jak się okazało, Stalina. Nauczyciele nie byli zadowoleni. Wezwano do szkoły Twoją mamę, którą mogły czekać ogromne konsekwencje. Szczęśliwie wszystko dobrze się skończyło. Takie migawki z Twojego dzieciństwa były niezwykle interesujące, gdyż dzięki temu mogłam spojrzeć na Ciebie z zupełnie innej perspektywy. Uświadomić sobie, że kiedyś też byłaś małą dziewczynką. Tak jak ja w tamtym czasie.

Twoja kreatywność niejednokrotnie wszystkich zaskakiwała. Przykładem było pojawienie się przed moją szkołą z sankami. Miałam wówczas nogę w gipsie i musiałabym wracać do domu o kulach, ale akurat tego dnia spadł śnieg. Postanowiłaś mi pomóc. Zresztą to nie był jedyny przykład bezinteresownej pomocy.

Twoje pierogi to było mistrzostwo świata. Do tej pory nie znalazłam lepszej wersji. Sytuacja ma się podobnie z ciastem drożdżowym. Nie ma co ukrywać, rozpieszczałaś nas kulinarnie. Zawsze powtarzałaś, że Ty zjesz wszystko. Co, na moje szczęście, nie było prawdą! Kiedy pytałaś, dlaczego nie jem mięsa i sugerowałaś, że powinnam spróbować, mogłam zawsze postawić warunek, że je zjem, gdy Ty zjesz banana. I tu sprawa była rozwiązana. Nie znosiłaś bananów tak bardzo, że nigdy nie zgodziłaś się na taki układ.

Babciu, jestem ogromną szczęściarą, że byłaś i zawsze będziesz bardzo istotną częścią mojego życia. Chciałabym móc ponownie wybrać się na wspólny spacer po lesie, podczas którego mogłybyśmy podzielić się swoimi historiami. Teraz opowiedziałabym Ci, co słychać w moim dorosłym życiu. Mogłabym szczerze podziękować za wszystko, co zrobiłaś. Niekiedy nawet chciałabym się Ciebie poradzić. Nie osądzałaś, lecz spokojnie wszystkiego
wysłuchiwałaś. Tęsknię!

Magdalena Kościelniak, Belgia, @maadziak

5 2 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Aga
Aga
27 dni temu

przepiekny tekst, bardzo wzruszający 🙂

SEBA
1 dzień temu

daj skopiować

error: Content is protected !!
2
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x