Świat ją wabi, od lat podróżuje na własną rękę, odwiedziła ponad 40 krajów na 5 różnych kontynentach. Mieszkała w kilku miejscach w Polsce i w Malezji, w końcu wylądowała w Kolumbii, gdzie mieszka wraz z narzeczonym i trzema psami. Włada (lepiej lub gorzej) sześcioma językami. Najlepiej czuje się na łonie natury (ale z dostępem do internetu). Weganka i tęczowa feministka, miłośniczka kolumbijskiej kawy. Stara się żyć i podróżować świadomie, od kilku lat zgłębia temat odpowiedzialnej turystyki.

Tylko nie egzotyka

Moje podróżowanie zaczęło się od fascynacji egzotyką. Przyciągało mnie wszystko co inne, kolorowe, dziwaczne. Poszukiwałam niecodziennych dla europejskiego oka widoków, ale też (a może przede wszystkim) innych ludzi – tajemniczych “lokalsów”, którzy będą niczym dzicy z książek Cejrowskiego i Fiedlera. Pierwsze wyjazdy do Meksyku, Peru czy Egiptu to było zachłyśnięcie się obcymi kulturami, a im…

Hotel miliongwiazdkowy

Chyba najmocniej poczułam to w Indonezji. Kraju, który jak żaden inny mnie zaskoczył i wywołał całą gamę uczuć. Kraju, który (poza Bali i innymi utartymi szlakami) oferuje przyjezdnym dość spartańskie warunki. Za to przeżycia – bezcenne (za wszystko inne nie zapłacisz raczej kartą – ani Mastercard, ani żadną inną). Właśnie tam, leżąc na cienkim i…

Jezioro Toba

Z czym kojarzy nam się Indonezja? Głównie z obrazkami rodem z Bali, czyli z egzotyką i palmami, polami ryżowymi, rajskimi plażami i świątyniami. Opcjonalnie w kręgu skojarzeń ląduje Jawa, wulkany, meczety. Tymczasem ten kraj to oszałamiający kalejdoskop kultur, ponad 13 tysięcy wysp, spośród których największą jest Sumatra. A na niej ukryty istny klejnot, Jezioro Toba.…