Miłośniczka słów i liter, jezyków obcych, podróży, geografii, literatury, geocachingu, genalogii, insiprujących dyskusji i portugalskiego wina. Za granicą mieszka od grubo ponad dwudziestu lat, najpierw w Niemczech, teraz w Portugalii. Z wykształcenia i zamiłowania filolożka, czasem tłumaczy literaturę, ale przede wszystkim zapewnia spragnionym portugalskiego słońca turystom wakacje życia. Od 2006 nieprzerwanie prowadzi blog o książkach i literaturze "Przeczytałam książkę".

Dlaczego najlepiej odwiedzić Algarve zimą

Portugalia, a szczególnie położony na jej południu region Algarve, należy obok krajów śródziemnomorskich do najbardziej typowych regionów wybieranych na wakacje letnie. Algarve jest jednak dużo piękniejsze poza tym okresem i warto rozważyć wizytę na południu Portugalii zimą. Najczęściej pojawiającym się tematem na forach turystycznych jest oczywiście pogoda. Nikt jednak nie odpowie, jaka będzie pogoda 15…

słów

(Prze)moc słów

Słowa mnie zalewają. Duszą mnie. Przelewają się przez mózg, przez potylicę i kończą życie w gardle, dławiąc myśli i percepcję. Wciskają się w głowę, ciągle. Planuję obiad na jutro, a w mózgu dudni na całe gardło: burschikos. Burschikos. Bur-schi-kos! Nie przestaje. Gdy się już uwolnię, słyszę membaca, membaca, membaca. Wołam do mózgu, że wiem, pamiętam,…

książka

Życie pełne liter

W czasach, gdy Nasza Klasa rewolucjonizowała polski Internet, dając szansę na powrót do szkolnych kontaktów i odświeżenie dawnych znajomości, wiele z nas wrzucało na ten portal zdjęcia z dawno zapomnianych wycieczek i imprez klasowych. Czasem było trudno rozpoznać twarze na zamazanych czarno-białych fotografiach. Wtedy przeczytałam zdanie, które padło z ust jednej z uczennic mojej mamy…

Te przeklęte feminatywy

Mało co tak potrafi rozgrzać klawiatury jak dyskusja o feminatywach. To nic, że tekst traktuje o przemianach klimatycznych czy chorobie psychicznej, ważne, że ktoś się odważył nazwać zawód kobiety żeńską formą rzeczownika. To przecież niedopuszczalne, wbrew wszelkim regułom, poprawność polityczna zaćmiła umysł autora tekstu. Argumentów jest bez liku, żaden z nich nie ma szans na…

Na nowo

Otworzyć oczy, jeszcze w półśnie, jeszcze w krainie marzeń i cudów, która umyka bardzo szybko. Ustępuje miejsca rozpychającej się łokciami rzeczywistości. A ta nadciąga jak tsunami. Przypomina, który dzień, jaka sytuacja i co dziś w planie. Trzeba wstać, na nowo wstać, dojść do łazienki, siku, twarz, soczewki. Poczłapać do kuchni i na nowo zacząć żyć.…

recenzja rzuc to i jedz

„Rzuć to i jedź” – recenzja książki Magdaleny Żelazowskiej

Niezbyt często sięgam po książki, które są zbiorem wywiadów. Obawiam się nudy, powtarzalności, gazetowego stylu i nagromadzenia zbyt wielu informacji. Jednak tytuł tej książki od razu trafił do mojego serca. A to dlatego że niecałe cztery lata temu właśnie to zrobiłam. Rzuciłam wszystko i pojechałam. Drugi raz zdecydowałam się na emigrację. Tym razem jednak nie sama. Zabrałam ze sobą męża i dwójkę dzieci.

Rota Vincentina

Południowo-zachodnie wybrzeże Portugalii to nadal mało znany rejon – poza okresem wakacyjnym trudno spotkać tu turystów. Cały obszar wybrzeża leże w rejonie parku naturalnego, dlatego nie ma tu wielkich hoteli, mocno zagospodarowanych turystycznie terenów, ani tłumu.