Bułgarskie historie językowe

Dzisiejszy post będzie dla Was rodzajem zabawy. Spróbujcie pobudzić swoją wyobraźnię i poznajcie zaskakujące znaczenia słów. A dla mnie – Polki od lat mieszkającej w Bułgarii – poniższy post to lekcją, by już nigdy, przenigdy więcej nie popełnić gafy. Mam na swoim koncie kilka językowych wpadek, o których krążą legendy w środowisku, w którym się…

Kolumbia w pigułce

Jeszcze kilka lat temu zamknięta dla turystyki, dzisiaj Kolumbia zachwyca coraz więcej turystὀw nieznanymi ale za to pięknymi miejscami, ciekawymi smakami i przemiłymi ludźmi. Co trzeba zobaczyć w Kolumbii: Cartagena de Indias Cartagena de Indias to jeden z głównych kierunków turystycznych w Kolumbii. Jest pięknym kolonialnym miastem położonym na północnym wybrzeżu Kolumbii nad morzem Karaibskim.…

Paryskie katakumby

Paryż miasto miłości i romantyzmu. Stolica mody, szyku i elegancji. Miasto, które kryje w sobie wiele piękna, a także i tajemnic. Każdy, kto był w Paryżu, zobaczył wieżę Eiffla, łuk triumfalny czy katedrę Notre-Dame. Przeszedł wzdłuż Pól Elizejskich i wszedł długimi schodami do bazyliki Sacré Cœur. Jednak w mieście życie nie tętni tylko na powierzchni.…

Suazi

Słyszeliście o kraju zwanym Suazi? A jeśli słyszeliście to, co o nim wiecie? Dzisiaj zabiorę Was w krótką podróż po tym malutkim królestwie położonym w Afryce Południowej. Suazi jako królestwo Suazi jest ostatnią w Afryce monarchią absolutną, którą od 1986 roku rządzi Król Mswati III. To kraj bez dostępu do morza, który znajduje się pomiędzy…

Odwiedź emigranta

Dlaczego powinieneś odwiedzić swojego znajomego emigranta? Słyszałam to wiele razy, gdy wyjeżdżałam do Turcji, słyszałam ponownie teraz, jak miałam wyjechać do Kanady. Każdy się cieszy, że będzie miał znajomego „gdzieś”, że będzie fajna miejscówka na wyjazd, że będą tęsknili i przecież oczywiście, że cię odwiedzą. Jednak nauczyłam się nie brać tego na poważnie, bo mimo…

Wyspy Zielonego Przylądka na językach

Odkąd pamiętam, zawsze fascynowały mnie języki obce. Z ciekawością wyłapuję nowe słówka w znanych mi już językach. Podczas każdej podróży do nowych miejsc staram się podchwycić choćby kilka słów w lokalnym języku czy dialekcie, także dlatego, że z doświadczenia wiem, iż nawet nie do końca dobrze wypowiedziane w nich słówko otwiera wiele drzwi. A czasem…

Od pustyni do zielonej krainy

Mieszkamy poza Polską już prawie osiem lat. Wyjechaliśmy, gdyż chcieliśmy żyć ,„normalnie”, a w kraju nie było to możliwe w sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. Synek chorował, mąż stracił pracę, ponieważ zamknięto jedyną firmę w jego branży, a moja pensja nie wystarczała na wiele. Marzyliśmy, by nasze dziecko miało lepszy dostęp do opieki medycznej i…

(Nie)japońska Pani Domu

(Nie)japońska Pani Domu, czyli ja. Lat 32. Z dorobku życiowego mogę pochwalić się zaradnym (w końcu to Japończyk) mężem i dwójką urokliwych dzieci. W CV mogłabym też wpisać trzy lata pracy w japońskiej firmie, na japońskiej wsi. To wersja oficjalna. W nieoficjalnej mogłabym dodać jeszcze, że zajmuje się opieką i edukacją dzieci, gotowaniem, dbaniem o…

Ile de Ré i La Rochelle

Za kilka dni minie sześć lat, odkąd zafundowałam sobie wakacje życia i przeprowadziłam się na trzy miesiące do francuskiej namiastki raju, jakim jest mała wyspa na Oceanie Atlantyckim w regionie Poitou-Charentes, w departamencie Charentes-Maritimes. Postanowiłam więc wrócić wspomnieniami do tamtego lata i do rytmu życia, jakie wyznaczała mi ta wyspa, i zabrać Was w podróż…

Kanada, kraj syropem klonowym płynący

[cmsmasters_row][cmsmasters_column data_width=”1/1″][cmsmasters_text] Syrop klonowy traktowany jest przez Kanadyjczyków wyjątkowo. Można go znaleźć w lodówce prawie każdego kanadyjskiego domu. Używany jest do słodzenia, gotowania i przyprawiania. Mieszkańcy Kraju Klonowego Liścia śmieją się sami z siebie mówiąc, że dodają go nawet do piwa. Oczywiście nie omieszkałam nie spróbować takiej mikstury i muszę przyznać, że smakuje ona nawet…

Malezja

Kiedy wyjeżdżałam w 2012 roku do Malezji, nie wiedziałam o tym kraju prawie nic. Kojarzyłam Wieże Petronas, bo oglądałam kiedyś film “Osaczeni” z Seanem Connerym, i główne sceny akcji działy się właśnie wysoko nad ziemią, na wieżach. Robiąc rozpoznanie przed wyjazdem, trochę się denerwowałam, bo przecież jechałam sama, na rok, do azjatyckiego kraju muzułmańskiego. Ale…

Tolochenaz

Nigdy nie byłam wyjątkową fanką Audrey Hepburn. To prawda, znałam ikonę, znają ją przecież niemal wszyscy. Widziałam „Rzymskie wakacje” i oczywiście „Śniadanie u Tiffany’ego”. Bez szczególnego „och” i „ach”. Kiedy któregoś dnia, podczas pobytu w Polsce, weszłam do księgarni, z półki uśmiechała się do mnie książka „Audrey w domu”. Piękna oprawa, cudne zdjęcia, garść przepisów.…