irlandia co zwiedzić carlow

IRLANDIA

CARLOW – TOP 10 Małgorzata Gajzler / My Carlow Miasto Carlow (irl. Ceatharlach) – miasto w południowo-wschodniej Irlandii, w prowincji Leinster, stolica hrabstwa Carlow. Położone jest u zbiegu rzek Barrow i Burrin.  Miasto ma bogatą historią sięgająca czasów Normanów. Odgrywało ważną rolę w historii – w XIV wieku było stolicą Irlandii.  Mieszkam w Hrabstwie Carlow…

Samotność

Mówi się (i widać to na grupach ekspackich), że emigracja pomaga poznać siebie. Ale co to właściwie znaczy? Sam fakt emigracji już oznacza większą odwagę do poszukiwania swojego miejsca, ale… czy też poszukiwania siebie? Dlaczego właściwie tak się dzieje? Zdaje się, że w poszukiwaniach pomaga… samotność. Ale nie ta oczywista, geograficzna samotność, gdzie bliscy są…

emigracja

Pieprzony raj – cz.2

Raj – nasze wyśnione, wymarzone miejsce. Jak z pocztówki czy broszury najpiękniejszych wakacji. Najczęściej kojarzony jest z ciepłym miejscem – tropikami, pięknymi plażami, palmami, egzotyką, o czym pisaliśmy w pierwszej części naszego artykułu. Jednak rajskość bywa również utożsamiana z krajem naszych sąsiadów – bliższych i dalszych.

Dzień Matki Polki na obczyźnie

My i nasze mamy.

Dziś, z okazji ich święta postanowiłyśmy oddać im głos. To one przygotowały nas do tej niepowtarzalnej podróży, jaką jest dorosłe życie. Od początku wiedziały, że kiedyś wyfruniemy z gniazda… Ale czy domyślały się, że polecimy aż tak daleko? Teraz, kiedy same budujemy rodziny, chciałybyśmy je zapytać, jak to jest.

Średniowieczne arrasy z Angers

[cmsmasters_row][cmsmasters_column data_width=”1/1″][cmsmasters_text] Wybierzmy się w podróż w czasie. Przenieśmy się na dwór Karola V z końca XIV wieku, gdzie nadworny malarz flamandzki Jan Bondol kończył projekt zlecony mu przez Ludwika I (młodszego brata króla). Ludwik, zafascynowany Apokalipsą świętego Jana, poprosił Bondolę o wykonanie kartonów, na podstawie których miała być utkana olbrzymich rozmiarów tapiseria. Bondola wczytał…

Pełnoletnia emigrantka

Za kilka dni minie 18 lat odkąd mieszkam we Włoszech. Jestem pełnoletnią, dojrzałą emigrantką, która już nie czuje się emigrantką. Wyjechałam za granicę za głosem serca, ze świeżo uzyskanym dyplomem magistra wydziału prawa w Warszawie. Miłość do Niego, fascynacja Italią i życie nowożeńców amortyzowały pierwsze trudności. Zaciskało się zęby i żyło dalej. Najtrudniejszym elementem moich…