Drobne koraliki szczęścia

  Kiedy się to stało? Kiedy się zgubiłam?  Znów grzęznę w gównie aż po szyję i wyżej nie podskoczę. Nie chcę się budzić, snu mam niedosyt, bo nie przespałam od miesięcy całej nocy. Dobra, wstaję. Jest 6.30, jeszcze ciemno. Mam co chwilę łzy w oczach, bo znów nie daję rady ich powstrzymać. Proste czynności wykonuję…