zabawa i kreatywność

Kreatywność i zabawa

Po przeprowadzce zostały pudła. Jedno wyjątkowo ogromne. Nie minęła chwila, a dzieci zaanektowały właśnie TO pudło. Najpierw było umownym domkiem. Później w domku pojawiły się koce, latarki i misie. Także papier i kredki. Rysowały projekty i głośno dyskutowały, dokąd można polecieć TĄ rakietą. “Baza” lub poważniej stacja kosmiczna była ulubionym miejscem syna, w którym przesiadywał…

praca

Jak dorabiają nowojorczycy

Odkąd przeprowadziłam się do Nowego Jorku, głównie prowadzę żywot trophy wife – bynajmniej nie z wyboru. Po prostu zdobycie “normalnej” pracy w tym mieście okazało się większym wyzwaniem, niż zakładałam, potem przyszła ta, której imienia już nikt nie chce wymawiać, chyba że zamawiając piwo z limonką. Oczywiście to nie jest tak, że nie robiłam absolutnie…