Delikatne podmuchy myśli…

Kiedy wjeżdżam samochodem na moje i jednocześnie nie-moje już drogi, obejmuję wzrokiem z daleka horyzont. Zatrzymuję się na poboczu, by nacieszyć nim przez chwilę oko. Bezchmurne niebo i góry. Już układam w głowie plan wyprawy na szlaki. Jak zwykle zastanawia mnie brak krów na otaczających mnie polach. Ruszam dalej. Nierówności w drodze te same. Moje…