Moje pierwsze dni na obczyźnie

Właśnie otrzymałam wiadomość od męża na WhatsAppie; melduje, że dojechał bezpiecznie do Coventry. Moje pierwsze angielskie miasto, w którym szlochałam na tyłach polskiego sklepu, bo odkryłam, że nic nie wiem, nikogo nie znam i tak w sumie to jednak chcę do mamusi – odpisałam w ramach żartu, a jednak bardzo na serio. Nagle powrócił do…