Produkcja wspomnień

Siedem lat temu przeprowadziłam się z rodziną do Szwajcarii, z mężem, trzylatką i pięciolatkiem. Nurtowały mnie wtedy pytania, jak być na obczyźnie sobą i nie postawić wszystkiego na głowie. Znów zawodowo musiałam się zatrzymać, „bo to mąż dostał pracę”, „bo tak już musi być”, „trzeba iść na kompromis”. Ja nie chciałam iść na kompromis. Chciałam…