Dziewczynka z misiem

Po powrocie z Polski przywitało mnie ciepło i Libańczyk z “Sumaca”. To jest ta mała restauracja koło domu, tuż przed obskurnym tunelem prowadzącym na plażę z otoczaków. Otoczaki pod stopami nie łaskoczą jak piasek, obsuwają się i bolą w stopy, ale ja lubię ten ból i niebieski kolor wody. Zamieniliśmy kiedyś kilka słów, zamówiłam obiad…