Mobbing

Rok temu ktoś podmienił mi syna. Zazwyczaj uśmiechnięty, twórczy i wesoły dziesięciolatek nagle miał problem ze wszystkim. Od zawiązania sznurówek, po wyjście samemu z domu. Na pytania o swoje sprawy reagował bardzo nerwowo lub agresywnie. Normą był krzyk synka: “Zostawcie mnie w spokoju”. Kiedy musiał zadziałać, np. wrócić do szkoły, bo czegoś zapomniał, zacząć odrabiać…