W Romandii

Po przejściach aktywnie szukałam męża. Kiedy otrzymałam propozycję kilkutygodniowego szkolenia w Szwajcarii, postanowiłam zawiesić poszukiwania i przez dany czas zaangażować się bardziej w pracę oraz koniecznie zwiedzić ten legendarny kraj serem, czekoladą i pieniędzmi płynący. Do Szwajcarii wyruszyłam w pośpiechu, z mglistym przekonaniem (bez określonych bliżej powodów) – że językiem urzędowym jest niemiecki, a stolicą…