Zazdrość

Odkąd pamiętam, zazdrościłam. Najpierw dzieciom, potem nastolatkom, a teraz już dorosłym. Nie, nie chodzi ani o pieniądze, ani o jakieś wypasione gadżety, ani nawet o inteligencję czy szczęście w życiu. Zazdrościłam innym rodziców, a konkretnie – ojca, ponieważ tego, który figuruje w moim akcie urodzenia takim mianem nazwać nigdy nie mogłam. Ze słowem ojciec mam…