Trzeba nakarmić kota

5:50 rano, dzwoni budzik, pora wstawać do pracy. Półprzytomna wlokę się do kuchni. Trzeba nakarmić kota. Otwieram szafkę, szukam saszetki z karmą…. zaraz, moment. Nakarmić kota? Jakiego kota, przecież ja nie mam kota! To znaczy mam, ale nie w tym mieszkaniu!  Od prawie dziesięciu lat żyję równolegle w dwóch krajach i sytuacje takie, jak opisana…