Już jeszcze

Przeprowadzam się z całym życiem, z całym dobytkiem już piąty raz, a jakby policzyć przeprowadzki w obrębie kraju, to siódmy. Za każdym razem jest inaczej. Przeprowadzałam się z domu rodzinnego “na swoje”, przeprowadzałam się w zielonym Oplu Agili z rocznym dzieckiem do obcego, stereotypowo nieprzyjaznego mi kraju, przeprowadzała mnie firma, która całe moje życie spakowała…