Koty, część 3

Koty to nie wszystko, ale bez…  Najpierw była Izzy – wielki czarny pies, ale żeby nastała równowaga psio-kocia, wkrótce dołączyła do nas Louise – długowłosa, biało-czarna kulka. Louise wybraliśmy z koszyka kichających, zasmarkanych kociąt w maleńkim schronisku w Rhode Island, gdzie wtedy mieszkaliśmy. Była najmniejsza, najbardziej chora i najsmutniejsza ze wszystkich. Ze względu na bezpieczeństwo,…