Pozory

Wstałam dziś rano, umyłam się i ułożyłam włosy. Ubrałam się i przygotowałam dzieci do szkoły. Potem nałożyłam maskę – moje normalne, raczej wesołe oblicze i wyszłam, by odprowadzić dzieci do szkoły. Na tradycyjne pytania mijających mnie znajomych “jak tam?”, z uśmiechem odpowiedziałam, że oczywiście wszystko super, bo nawet jeśli tak nie jest, to kto by…