Już jeszcze

Przeprowadzam się z całym życiem, z całym dobytkiem już piąty raz, a jakby policzyć przeprowadzki w obrębie kraju, to siódmy. Za każdym razem jest inaczej. Przeprowadzałam się z domu rodzinnego “na swoje”, przeprowadzałam się w zielonym Oplu Agili z rocznym dzieckiem do obcego, stereotypowo nieprzyjaznego mi kraju, przeprowadzała mnie firma, która całe moje życie spakowała…

Street art w czasie zarazy

Artyści uliczni to wspaniali komentatorzy bieżących wydarzeń społecznych, politycznych jak i kulturowych. Posiadają wyjątkowy zmysł obserwacji, czego owocem są murale zdobiące ściany budynków, pociągów, filarów… Wystarczy niewielki kawałek wolnej przestrzeni, aby powstało wyjątkowe dzieło. Niekiedy niesie ono ze sobą głębszy przekaz i porusza istotne kwestie społeczne. Innym zaś razem jest okazją do pokazania kunsztu twórcy.…

Koty, część 3

Koty to nie wszystko, ale bez…  Najpierw była Izzy – wielki czarny pies, ale żeby nastała równowaga psio-kocia, wkrótce dołączyła do nas Louise – długowłosa, biało-czarna kulka. Louise wybraliśmy z koszyka kichających, zasmarkanych kociąt w maleńkim schronisku w Rhode Island, gdzie wtedy mieszkaliśmy. Była najmniejsza, najbardziej chora i najsmutniejsza ze wszystkich. Ze względu na bezpieczeństwo,…

Ubóstwo menstruacyjne

Kogo stać na menstruację? Od pewnego czasu w mediach zaczął się wreszcie pojawiać temat ubóstwa menstruacyjnego. I chociaż wciąż sporo osób łączy je z krajami trzeciego świata, w samej Polsce co piąta kobieta nie ma wystarczających funduszy na zakup produktów menstruacyjnych. Mimo że w 2019 polski rząd obniżył (nie zniósł) ich opodatkowanie, nie rozwiązuje to…

Historia pewnej dziwnej ciąży

Nigdy nie chciałam mieć dzieci. Pomimo pedagogicznego wykształcenia i sympatii do dzieci, nie wyobrażałam sobie posiadania własnych. Rok 2019 był czasem wielu zmian w moim życiu. W kwietniu zmarł mój ojciec, kilka dni później dostałam nową pracę, w której musiałam się wykazać, a na brak zajęcia nie mogłam narzekać. W czerwcu złamałam dwa palce u…

Ślub w czasach pandemii

Nazywam się Ola i jeszcze miesiąc temu mieszkałam w słonecznym Rangunie, kulturowej i biznesowej stolicy Mjanmy, państwa azjatyckiego położonego pomiędzy Tajlandią a Bangladeszem. Przyjechałam tam cztery lata temu i mimo wszystko nazwałam to miejsce domem. Od ośmiu miesięcy spodziewam się dziecka, od dwóch tygodni jestem mężatką, kilkanaście dni temu, po dziesięciu latach, znowu przeprowadziłam się…

Kryzys kobiecości

Kryzys kobiecości: zbyt wiele ciała do kochania. Kobiecość niejedno ma imię, a kryzysy z nią związane niejeden powód. Nierówną walkę z kilogramami miałam zapisaną w genach, gwiazdach i karcie zdrowia. Byłam otyła, odkąd pamiętałam, a pamiętałam, odkąd zaczęło to mieć znaczenie. Dzieci nie były okrutne od samego początku. Czy można je winić za to, że…

Niesamowite kobiety

Niesamowite kobiety naszych obczyzn Dzień Kobiet tylko od święta, raz do roku? Niekoniecznie. Każdy dzień jest niepowtarzalną okazją, aby docenić siebie i celebrować inne kobiety, nasze siostry. Zastanowić się nad tym, ile możemy, ile jest w nas mocy, jakie jesteśmy niezwykłe – oraz połączyć siły, aby powstało coś nowego! Wspólnymi siłami z kilkoma superbabkami: Kingą…

Gdybym mogła być mężczyzną

Gdybym mogła być mężczyzną jeden dzień, byłabym facetem z wąsem. Tak – zdecydowanie zarost w stylu Freddiego Mercury’ego to jest to, byle tylko nie trafić na dzień przeziębienia i nie zasmarkać włosów pod nosem – przecież mężczyzna nie choruje, on walczy o życie.  Gdybym mogła być mężczyzną jeden dzień, piłabym dużo piwa i innych napojów…

Tabuizacja

Głośno o okresie! Z czym wam się kojarzy kobiecość? W okolicach marca, miesiąca kobiet, można spotkać się z tym pytaniem dosyć często. Odpowiedzi są różne, jedne bardziej “standardowe”, inne “rewolucyjne”. Niestety, niezmiernie rzadko wśród odpowiedzi można znaleźć miesiączkę. Menstruację. Okres. Krwawienie. Tak jakby nawet świadome siebie, odważne kobiety wciąż wolały nie wspominać tych słów. Bo…

Pozory

Wstałam dziś rano, umyłam się i ułożyłam włosy. Ubrałam się i przygotowałam dzieci do szkoły. Potem nałożyłam maskę – moje normalne, raczej wesołe oblicze i wyszłam, by odprowadzić dzieci do szkoły. Na tradycyjne pytania mijających mnie znajomych “jak tam?”, z uśmiechem odpowiedziałam, że oczywiście wszystko super, bo nawet jeśli tak nie jest, to kto by…