Nigdy nie mów nigdy

Zanim lata temu, jako bardzo młoda dziewczyna, opuściłam rodzinne gniazdo na dobre, wyrobiłam w sobie pewne schematy funkcjonowania, które stały się moją ostoją, moją świętością, moim kompasem w drodze, moją polisą na życie. Wiedziałam, że dopóki będę się kurczowo trzymać wszystkiego, czego nauczono mnie w domu, do czego przywykłam i w czym jestem dobra, dopóty…