Podarki

Zabieram córeczkę na trzymiesięczne wakacje do Polski. Całe szczęście mam dokąd – ukochani „babciowie” (Bo niby dlaczego „dziadkowie”? Moje dziecko tworzy bardzo logiczne nowe polskie sformułowania!), pies, koty, ogród i „cała wieś”, która mi wychowa dziecko. Przygotowania do wyjazdu zaczęły się tak naprawdę już podczas naszych poprzednich wakacji. Skrzętnie notowałam, komu się co spodobało, komu…