Weterynarz w Tajlandii

Do Tajlandii wyjechałam cztery lata temu. Trafiłam tam wprost po stażu w Niemczech, gdzie do dyspozycji miałam najnowocześniejszy sprzęt i pieniądze nie grały wielkiej roli. W Sangkhlaburi było zupełnie odwrotnie. Miałam jednak poczucie, że robię coś ważnego. Zostałam jedynym weterynarzem w promieniu 220 kilometrów, a zarazem managerem, choć tego nie było w planach. Poza maleńką…