Miejsce, w którym płakali wszyscy mężczyźni

[cmsmasters_row][cmsmasters_column data_width=”1/1″][cmsmasters_text] Weszłam tam około piątej nad ranem. W niewielkiej poczekalni było ich około dziesięciu. Część stała, część nerwowo chodziła z miejsca na miejsce, a część, widać było, bardzo zmęczona siedziała na ziemi pod ścianą. Za automatycznymi drzwiami siedziała kobieta ochroniarz, która pilnowała, aby nikt niepowołany nie wszedł dalej i jednocześnie starała się uspokajać tych…