Chińska wieś

Kiedy przyjechałam na pierwsze stypendium do Chin, wszystko było dla mnie przygodą. Starałam się podejść do kraju, ludzi i zwyczaju fachowo – jestem kulturoznawczynią dalekowschodnią, więc powinnam do tematu podchodzić bez uprzedzeń, z obiektywizmem badacza i tak dalej. I podchodziłam! Różne dziwactwa starałam się akceptować, zakładając – nie zawsze słusznie – że to po prostu…