Podróże (nie tylko) kulinarne Filipa Turowskiego czyli wywiad z Głodnym świata

Od kiedy pamiętam, byłem głodny świata, a czas mierzyłem od urlopu do urlopu. Zawsze uwielbiałem dworce, lotniska i to podekscytowanie przed podróżą. Dzień zaczynałem przeglądem promocji lotniczych, a jak w domu czułem się wtedy, gdy w nim nie byłem. Złapałem prawdziwego wirusa podróżowania – pisze o sobie. Dzisiaj można śmiało powiedzieć, że złapał więcej niż jednego bakcyla. Nie tylko podróżuje, ale również fotografuje, pisze, gotuje i organizuje wyjazdy innym. O swoich pasjach dzisiaj opowiada Filip Turowski, czyli Głodny Świata.