Słodko-kwaśna emigracja

Rozlałam w kuchni sok z buraków. Zawadziłam ręką i spadł na kosz, rozpryskując się przy tym po całym pomieszczeniu, czerwonymi plamami i brudząc wszystko po drodze: szafki, kosz, podłogę, mały dywanik, zmywarkę etc. Nie powtórzę, co mi się wyrwało z ust. Dodałam sobie roboty, a miałam się zająć czymś innym i zniszczyłam dywanik. Jednak szczerze…