Deauville i Trouville

O takim miasteczku jak Deauville usłyszałam pierwszy raz w filmie Claude’a Leloucha Kobieta i mężczyzna. Na pewno znacie ten film. A nawet jeśli nigdy go nie widzieliście, to zapewne większość z Was zna utwór z tego filmu, który swego czasu był dosyć obecny w polskich radiach oraz w telewizji. Ale nie o utworze dzisiaj mowa!…

Zdrowie w Azji Południowo-Wschodniej

Często zastanawiamy się, jak zadbać o siebie podczas egzotycznych wycieczek. Jak się chronić przed chorobami tropikalnymi, jakie zabrać ze sobą leki. Na co warto się zaszczepić. Mieszkając w Azji muszę powiedzieć, że nie jest wcale tak groźnie jak się wydaje, ale oczywiście warto pamiętać o pewnych rzeczach: JEDZENIE Mimo iż uliczne knajpki nie wyglądają na…

Moje miejsce w Miami

Co przychodzi Ci do głowy, gdy myślisz – Miami? Plaża, ocean, słońce? Dexter, Miami Vice i Ocean Drive w Miami Beach? A co jeśli powiem, że w Miami można znaleźć jedną z największych na świecie galerii sztuki dostępnej dla każdego, zupełnie za darmo na otwartym powietrzu? Będę szczera – nie lubimy się jakoś specjalnie z…

Jezioro Toba

Z czym kojarzy nam się Indonezja? Głównie z obrazkami rodem z Bali, czyli z egzotyką i palmami, polami ryżowymi, rajskimi plażami i świątyniami. Opcjonalnie w kręgu skojarzeń ląduje Jawa, wulkany, meczety. Tymczasem ten kraj to oszałamiający kalejdoskop kultur, ponad 13 tysięcy wysp, spośród których największą jest Sumatra. A na niej ukryty istny klejnot, Jezioro Toba.…

Malarze Piemontu: Carol Rama, GAM – Turyn

“Praca, malarstwo, dla mnie, było zawsze czymś, co pozwalało mi czuć się mniej nieszczęśliwą, mniej biedną i mniej brzydką, jak również mniej głupią… Maluję, żeby się uleczyć.” Carol Rama to przedziwna postać, kobieta bezkompromisowa, świadoma swojej dzikości i siły. Żyła 97 lat, w Turynie, samouk, tytan pracy, poświęciła całe swoje życie malarstwu. Jej dzieciństwo było…

Batumi

[cmsmasters_row][cmsmasters_column data_width=”1/1″][cmsmasters_text] Dzisiaj opowiem Wam o Batumi (gruz. ბათუმი) – najmniej gruzińskim z gruzińskich miast. Jeśli podążycie za pierwszym skojarzeniem brzmiącym zapewne „herbaciane pola Batumi”, to niestety muszę Was rozczarować – herbacianych pól w mojej opowieści nie będzie, bo i wokół Batumi jest ich dziś jak na lekarstwo, ale będą za to inne widoki- gorsze…

Imigrantem być

Ten wpis miał być o czymś innym. Miał dotyczyć podróży, radości poznawania nowych miejsc, pokonywania własnych słabości i odkrywania świata po kawałeczku. To też duża część mojego życia, ta, która dodaje mi siły i stanowi cel wszystkiego – odkrywanie, uczenie się, przezwyciężanie trudności. Ale dzisiaj, niestety ani słońce za oknem, ani muzyka w radio nie…