CYKLE

z cyklu: świat kulturalnie – MISTRZ I MAŁGORZATA – MAGICZNA POWIEŚĆ WSZECH CZASÓW

Rozpoczynamy nowy cykl postów Klubu Polki na Obczyźnie.
 
Świat kulturalnie to posty naszych Klubowiczek o muzyce, literaturze i filmie krajów, w których mieszkają.
 
Mamy nadzieję, że cykl ten Wam się spodoba i każdy będzie mógł znaleźć coś interesującego dla siebie.
 
Zapraszamy w środy!
 

***

 
A na pierwszy ogień udajemy się w świat rosyjskiej literatury z górnej półki. O „Mistrzu i Małgorzacie” opowie Wam Natalia.
Miłej lektury!
 
***
 
 
W Moskiewskim Teatrze na Tagance już 25 lat odgrywany jest spektakl Mistrz i Małgorzata”
W Pskowie otwiera się właśnie wystawa poświęcona bohaterom powieści. 
Jest kilka ekranizacji filmowych i serial oraz musical. 
Żadna rosyjska księgarnia nie pozwoliłaby sobie na brak co najmniej kilku różnych wydań Mistrza i Małgorzaty”, od wersji broszurowej po tomy na bogato.
 
Co takiego jest w utworze Michaiła Bułhakowa, że chcą go czytać kolejne pokolenia na całym świecie?
 
Książka 
Mistrz i Małgorzata” została wydana po raz pierwszy dopiero 26 lat po śmierci autora, w 1966 roku, a i to w okrojonej wersji. Bułhakow pracował nad powieścią od 1928 roku, nadając jej początkowo zupełnie „niepasujące” tytuły: Czarny mag, Kopyto inżyniera, Żongler z kopytem czy Koncert. Pisarz nie mógł rozstać się z powieścią i poprawiał ją do samej śmierci. 
W Mistrzu i Małgorzacie”jest wszystko: wesoła bezczelność i wzruszający smutek, romantyczna miłość i szatańskie pokusy, magiczna tajemnica i niekończąca się gra z siłą nieczystą. Tej powieści nie da się zaszufladkować, jest tak pełna mistyki, a dodatkowo rozgrywa się w trzech światach. Świecie ludzkim, biblijnym i kosmicznym (Woland i jego świta).Wszystkie światy są pełne dobra i zła, a każdy człowiek ma dwa ciała i dwa serca: jedno materialne i jedno duchowe. Duchowej strony człowiek nie pozbywa się nigdy, nawet po śmierci i tak bardzo chce się w to wierzyć!
Poza tym powieść napisana jest pięknym językiem, w końcu Bułhakow to prawdziwy mistrz pióra, a przy tym uważny obserwator rzeczywistości, wyławiający z niej kwestie uniwersalne. Pewnepowiedzenia z książki na stałe weszły do języka i nawet nie zdajemy z tego sobie sprawy. Chyba każdy słyszał np. o rybce nie pierwszej świeżości? A koty, starożytne i nienaruszalne stworzenia (Behemot), są teraz bardzo na topie.
 
Film
Pierwszą ekranizację Mistrza i Małgorzaty zrobił Andrzej Wajda w 1971 roku pod tytułem „Piłat i inni”. Następnie była produkcja włosko-jugosłowiańska, potem znowu polska, brytyjska, a sami Rosjanie bardzo długo zbierali się ze swoim filmem, bo nakręcili go dopiero w 1994 roku. Jednak na mnie największe wrażenie wywarł telewizyjny serial „Mistrz i Małgorzata” z 2005 roku, w reżyserii Władimira Bortko. Tak właśnie wyobrażałam sobie Małgorzatę i wreszcie zmaterializował mi się Mistrz! Mówi się o pomyśle amerykańskim z Johnny Deppem i Angeliną Jolie w rolach głównych, ale… Taki zbyt oczywiście przystojny Mistrz? Albo taka chuda Małgorzata? Jeszcze ją zwieje z miotły, kiedy poleci nad Moskwę…
Muzyka 
Są symfonie, opery i musicale poświęcone powieści. Chyba najsłynniejszy hit zainspirowany Mistrzem i Małgorzatą to „Sympathy for the Devil” Rolling Stones’ów z 1968 roku.
 
 
http://dombulgakova.ru/ – polecam, miejsce historyczne
* rosyjska elektroniczna wersja książki do ściągnięciahttp://books.imhonet.ru/element/170088/links/
 
 
Wycieczka po Moskwie śladami Mistrza i Małgorzaty http://mskbest.rumożna wejść przez Facebooka https://www.facebook.com/letovmoskve podaje się numer telefonu i na 2 godziny przed wycieczką przychodzi przypomnienie ze wszystkimi szczegółami. Opłata na miejscu 400 rubli.
klatka schodowa domu Bułhakowa w Moskwie


klatka schodowa w domu Bułhakowa – cała pokryta rysunkami


sąsiedni dom na Sadowej – tu spotkali się Isadora Duncan z Jesieninem


Tramwaj 302-bis


Patriarsze Prudy


Patriarsze Prudy


znak na Partiarszych Prudach


Spiridionowskij Pierieulok – domniemany dom


Mistrz i Małgorzata z serialu

 

Bułhakow ze swoją trzecią żoną Eleną, która prawdopodobnie była pierwowzorem Małgorzaty

 

Natalia,
POLKA-BLOG.RU
Share:
  • MiM to zdecydowanie powieść mojego życia. Dziękuję za ten wpis. Ta powieść to temat rzeka, można pisać i pisać… Tak jak z jej czytaniem, za każdym razem czytelnik coś nowego odkrywa.

    „– Niech mnie diabli porwą!
    – Niech diabli porwą? To się da zrobić!” Ach… gdyby mnie mogły porwać do tamtej Moskwy! 🙂

    Kiedyś zwiedzę Moskwę śladami Małgorzaty, Wolanda i Jego świty i Mistrza 🙂

    Pozdrawiam
    Karolina

  • Ja również dziękuję! Mam książkę w oryginale na półce, szkoda że tylko umiejętności językowe nie na tym poziomie…

  • bardzo ciekawa notka .. bardzo dziękuję …uwielbiam takie włóczenie się literackimi śladami .. tak kiedyś przeszedłem Buenos Aires śladami Julio Cortazara .. to może i Moskwę śladami Bułhakowa .. .swoją drogą i on i Pasternak przeszli drogę przez mękę i chyba cudem tylko przetrwali żywi lata 30 w Sojuzie