CYKLE

z cyklu: świat kulturalnie – Kulturalnie w Bazylei, czyli Art Basel

Dziś zapraszamy Was na kolejny post w naszym środowym cyklu kulturalnym!!!
***
Dzień dobry! To mój pierwszy tekst dla Klubu Polek
(poza ostatnim projektem „Mój kraj idealny”, ale on nie był dla Klubu na wyłączność 😉 ).

Na co dzień na swoim blogu Love For France (www.loveforfrance.majakka.pl) piszę przede wszystkim o Francji. Dlaczego w takim razie dziś będzie o niefrancuskim wydarzeniu kulturalnym? Co więcej, o takim, które wcale nie jest aktualnością z ostatniej chwili?
Odpowiedź na szybko – o festiwalu sztuki Art Basel każdy człowiek ceniący kulturę po prostu powinien wiedzieć, z drugiej strony z francuskiej Alzacji do Bazylei jest rzut beretem. Natomiast na uzasadnienie bardziej szczegółowe zapraszam do lektury dalszej części tekstu.
 
Co, gdzie, kiedy?
Prestiżowe targi sztuki. Międzynarodowo, swoje zasoby prezentują galerie z całego świata. Szanghaj, Londyn, Nowy Jork, Rio de Janeiro, Warszawa, Paryż pod jednym dachem. Przegląd najnowszych trendów w malarstwie, rzeźbie, performansie i innych wyrazach artystycznej kreatywności. Firmament twórców o dobrze ugruntowanej pozycji oraz meteorów, które na tym niebie na chwilę, ale efektownie rozbłysły.
Liczby mówią same za siebie. O uczestnictwo w tym roku ubiegało się prawie 1000 galerii, z czego wybrano około 300 reprezentujących 34 kraje. Finalnie na 31 000 metrów kwadratowych przez 4 dni prezentowane były prace około 4000 artystów.
Art Basel pojawia się regularnie w trzech edycjach. W Bazylei co czerwiec (daty najbliższego to 18-21.06.2015), w Hong-Kongu w marcu (15-17.03.2015), a w Miami Beach w grudniu (4-7.12.2014). Jeśli interesujecie się sztuką, wpisujcie już daty w kalendarz  i bookujcie bilety lotnicze do miasta, do którego Wam najbliżej 😉
14 Rooms, 15 tajemnic
Sztuka interaktywna ma wciągać odbiorcę w wymianę zdań lub zmusić go do określonego przez artystę działania. W praktyce wyglądało to tak, że czasem trzeba było z dziełem dyskutować, a czasem uklęknąć, aby je w ogóle zobaczyć. 14 Rooms była najbardziej reklamowaną wystawą performansu na Art Basel 2014. Wejście. Klaustrofobiczna sala – korytarz, oślepiająca biel ścian i czternaście lustrzanych drzwi. Za każdymi z nich osobny pokój z happeningiem. Materiałem twórczym byli tylko ludzie. Nieruchomi, rzucający się po pomieszczeniu, lewitujący. Niemi, śpiewający oraz prowadzący negocjacje. Ludzie byli sztuką.
Magnetyzm przedsięwzięcia wzmocniony był utrzymaniem szczegółów w tajemnicy. Aż do końca trwania targów organizatorzy dbali, aby do szerszej publiczności nie wypłynęły żadne zdjęcia.  Wystawa zapieczętowana była również nazwiskami rozpoznawalnymi nawet dla laików. Architektoniczną część współprojektował Herzog, jeden z najważniejszych niemieckich filmowców, reżyser m.in. „Nosferatu wapir”, a pomiędzy twórcami 14 Rooms znalazła się Yoko Ono, która bardziej chce być zapamiętana jako artystka niż była żona Johna Lennona.
Faworyci
Art Basel to obrazy, rzeźba, fotografia, film, instalacje i panelowe dyskusje. Przez te kilka dni całe miasto pulsuje kulturą, wiele wydarzeń odbywa się w kinach, teatrach i domach sztuki w całej Bazylei (Miami Beach i Hong-Kongu). W zasadzie każdy trafi na coś dla siebie. Laik i koneser, po równo.
 
Jako przedstawicielka tej pierwszej formacji żywię przekonanie, że każda wizyta składana sztuce nas ubogaca. Z Art Basel 2014 zatrzymałam wspomnieniem kilka prac w szczególności. Przede wszystkim „La giuria” Michalangelo Pistoletto, gdzie ewidentnie stoję przed sędziami, którzy podejmą decyzję o moim losie oraz instalację Matiasa Faldbakkena „Gun shells” z surrealistycznym odgłosem metalowego deszczu karabinowych nabojów.
Przydatne adresy
Główna strona wydarzenia:  https://www.artbasel.com/en/basel
Artyści wystawy 14rooms:  http://www.14rooms.net/en/Artists
Art Basel, słyszeliście, znacie, byliście?
Na jakich innych festiwalach sztuki bywacie?

IZA
Share: