CYKLE

z cyklu: smaki świata – ROSYJSKIE PIELMIENI

Rozpoczynamy nowy cykl postów,
które ukazywać się będą w piątki 
i dotyczyć będą pyszności popularnych w różnych miejscach na świecie.
 
A pierwsze post w tym cyklu napisała dla nas Natalia, która mieszka w Moskwie.
 
Zapraszamy!

***
Rosyjskie pielmieni zawsze kojarzyć mi się będą z poezją i miłością. Pierwszy raz przygotował je dla mnie ojciec mojej szkolnej miłości, Staszka, sam zresztą też Stanisław. Lepił małe pierożki w natchnieniu, deklamując przy tym Jesienina. Był repatriantem ze Lwowa i swoją tęsknotę za utraconym miastem wyrażał gotowaniem najróżniejszych potraw rosyjskich, ukraińskich, kresowych po prostu. A my, piętnastolatki, wcinaliśmy je bezkarnie, patrząc na siebie miłośnie. Tamtego smaku nie udało mi się odnaleźć.
Za to teraz mam czasem tzw. napady na pielmieni, kiedy muszę, po prostu muszę je zjeść. Ktoś wzruszy ramionami, że to zwykłe pierożki, których pełno w kuchni każdego kraju. Faktycznie wariantów pierożków jest mnóstwo, od włoskich tortellini poczynając na polskich … ruskich pierogach kończąc (oczywiście w Rosji nie ma żadnych ruskich pierogów). Ja jednak będę się upierać, że smak pielmieni jest jedyny i niepowtarzalny. Po pierwsze: są maleńkie. Po drugie: mięsne nadzienie wkłada się w stanie surowym, więc np. z naszymi pierogami z mięsem różnią się diametralnie. Po trzecie wreszcie: najlepsza wersja to pielmieni spożywane z octem lub sokiem z cytryny, tak!
Rosja chwali się tą potrawą dzięki plemionom syberyjskim (ugro-fińskim). Północni koczownicy wędrujący z Ałtaju na Zachód zdradzili ludom z Przeduralu recepturę mięsa zawijanego w płatki ciasta. Ci z kolei nadali mu nazwę „pielniań” czyli „ciastowe ucho” i włączyli pielmieni do rytuału składania ofiar bogom na miejsce zwierząt. Z czasem nazwa zmieniła się na łatwiejszy „pielmiań” i wreszcie przybrała liczbę mnogą. Danie rozprzestrzeniło się na Syberii i w Średniej Azji.
Przepisów na pielmieni jest bardzo wiele, podobnie jak można je różnie spożywać. Ze wspomnianym już octem, śmietaną, gotowane w rosole, pieczone, smażone itp.Najciekawsze sposoby ich przygotowania stosują mieszkańcy Syberii – dla nich to prawdziwa potrawa narodowa. Pielmieni są dla nich daniem idealnym, przygotować je można w każdych warunkach i zamrozić. Do farszu dodaje się tu pokruszony lód, a mięsa jest znacznie więcej niż ciasta (na Syberii zawsze było łatwiej o mięso niż o mąkę i jajka).
Pisząc ten post, zrobiłam się okropnie głodna, więc jeszcze podaję niżej przepis i uciekam coś zjeść! Może do pielmiennoj czyli pierogarni?…
Zdjęcia i przepis z rosyjskiej strony www.pojrem.ru
Składniki:
0,5 kg mięsnego farszu,
biała cebula 100-150 g,
śmietana (może być mleko lub woda) 50 ml,
mąka pszenna 300 g,
1 jajko,
pieprz i sól.
Czas przygotowania 50 minut, ilość porcji nieznana.
Mąkę przesiać do sporej miski, dodać sól i wbić jajko.
Dodać wodę i dobrze wyrobić kulę z ciasta.
Następnie trzeba ciastu dać 30 minut odpocząć.
Obrać cebule i je poszatkować blenderem albo przepuścić przez maszynkę do mielenia.
 
Dodać posolony i popieprzony farsz mięsny i polać go śmietaną.
Ciasto cienko rozwałkować i wykrawać kółka małą szklanką.
Nakładać farsz na środek ciasta i lepić pierożki albo…
…posłużyć się specjalną formą – pielmienni…
Wrzucić do osolonej wody, po wypłynięciu gotować 5-10 min,
dodać ulubioną okrasę i smacznego!
Natalia
Share:
  • Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • Ja tez kocham pielmieni, choc rzadko mialam okazje je jadac:)
    Na jednym ze zdjec rozpoznaje forme do wycinania pierozkow. Mam dokladnie taka sama, przywieziona przed laty z Rosji, a moze nawet jeszcze ze Zwiazku Radzieckiego przez kogos znajomego … Juz nawet nie pamietam przez kogo, ale mam ja do tej pory i czasem uzywam :))
    Pozdrawiam Nika