CIEKAWOSTKICYKLE

TAJEMNICE LONDYŃSKIEGO METRA

Londynskie metro 2

Ciekawa jestem, z czym kojarzy Wam się najstarsze na świecie metro, znajdujące się w stolicy Anglii, które niedawno obchodziło swoją 150 rocznice istnienia? Gdybym miała strzelać powiedziałabym, że z drogimi cenami za przejazd, z ogromną ilością pasażerów lub z brudem i brakiem klimatyzacji. Gdybyście zapytali o to samo mieszkańca Londynu poza wyżej wymienionymi cechami, na pewno pojawiłyby się też strajki, które skutecznie paraliżują miasto oraz coś jeszcze… A co takiego?
STACJE WIDMA


Londynskie metro 2
Najstarsza sieć komunikacyjna w Europie kryje w sobie wiele tajemnic. Było świadkiem wielu historycznych wydarzeń, triumfów, rozwijała się wraz z miastem. Zakamarki, nieodkryte tunele, utajone stacje i duchy, to jedne z wielu zagadek związanych z londyńskim TUBE.
Tysiące nieświadomych londyńczyków, każdego dnia przewija się przez niezliczone stacje podziemnego transportu. Nie każdy z nich wie o istnieniu około czterdziestu zapomnianych przystanków zwanych ,,Stacjami Widmo’’. Pozostałe są w użyciu, a i tak słyszy się mrożące krew w żyłach historie o duchach, dziwnych odgłosach, znikających postaciach. Wielu pracowników na przestrzeni lat zrezygnowało z pracy w londyńskim underground lub zażądało przenosin, właśnie przez duchy lub inne dziwne zdarzenia.
Londynskie metro 1
ALDGATE, FARRINGDON, ALDWYCH
Trzy stacje z ciekawymi historiami w tle. Pierwsza z nich została wybudowana na starym cmentarzysku, który był wynikiem spustoszenia, jakie przyniosła Dżuma wiele lat temu. Tysiące zmarłych było chowanych głęboko pod ziemią w specjalnych dołach. Później z biegiem lat, robotnicy budujący metro natrafiali na szczątki pochowanych. Stacja Aldgate bardzo często pojawia się w opowieściach mieszkańców i pracowników metra. Wspomina się o odgłosach kroków, samo otwierających się drzwiach, dziwnym stukaniu. Historia sprzed kilku lat, kiedy jeden z pracujących tam elektryków został porażony prądem i powinien zginąć na miejscu, jest również pełna dziwności. W praktyce nic mu się nie stało, poza chwilową utratą przytomności. Po całym zdarzeniu koledzy poinformowali go, że tuż przed całym wypadkiem podeszła do niego jakaś dziwna kobieta i pogłaskała go po głowie.
Z kolei stacja Farringdon kojarzy się z kobiecym krzykiem. Duch, który się tam pojawiał został nazwany ,,Krzyczącą zjawą’’. Mówi się, że to krzyki zamordowanej w 1758, 13 letniej Anny Naylor. Podobno została zabita w budynku, który zburzono, a na jego miejscu powstał przystanek dla londyńskiego metra.
Ostatnia stacja Aldwych została zbudowana na miejscu dawnego teatru w roku 1907. Do dziś podobno chodzą słuchy, że na stacji można ujrzeć kobietę – byłą aktorkę Margaret, która nie będąc zadowolona z efektu, odgrywa swoją rolę w nieskończoność.
Londynskie metro 4

FRAK I BIAŁE RĘKAWICZKI
Kolejnego aktora-widmo można spotkać w podziemiach przy stacji Covent Garden w samym centrum Londynu. Został on zamordowany pod koniec XIX wieku przez zazdrosnego kolegę w teatrze niedaleko stacji. Kilkakrotnie duch ten straszył w służbowej toalecie. Jeden z pracowników z tego powodu zażądał przeniesienia na inne stanowisko, a kierownictwo londyńskiego metra zwracało się z prośbą aż do spirytysty, w celu ustalenia, kto straszy pracowników. Ustalono, że to William Charles James Lewin, który żył w latach 1847 – 1897 i był celebrytą tamtych czasów. Nosił frak, kapelusz i białe rękawiczki. Podobno po śmierci wrócił na stację i straszył przechodząc przez zamknięte drzwi czy rozpływając się w powietrzu.

Godna uwagi jest jeszcze postać egipskiej księżniczki czy ,,Czarnej mniszki’’, tu zachęcam do samodzielnej lektury. Jak widzicie Londyn ma swoje legendy i tajemnice i jest ich całkiem sporo. Jeśli będziecie kiedyś w tym mieście namawiam Was do odwiedzenia wymienionych stacji po zmroku. Kto wie, może będziecie mieć szczęście spotkać, którąś z tych postaci lub usłyszeć jej kroki?

Autorka tekstu i zdjęć: Ania / UK / London Lavender

Share:
  • peregrino

    bardzo interesujące historie.. fajnie się czytało .. o ile pamiętam najnowsza linia metra Jubilee ma klimatyzowane wagony … ja słyszalem o tragicznych historiach o samobójcach, którzy rzucają się pod nadjeżdzający pociąg … no a metro ma bardzo chlubną historię z czasów wojny kiedy ludzie chronili się tam przed bombami zrzucanymi przez Luftwaffe

  • Czytam ten tekst w nocy, w ciemnym pokoju przy nocnej
    lampce. Lubię takie historie a potem aż czuję ciary.

  • Mieszkałam w Londynie klika lat, ale nigdy nie słyszałam o podobnych historiach! Naprawdę bardzo interesujące.