CIEKAWOSTKIŚWIAT KULTURALNIE

SZTUKA WSPÓŁCZESNA I SZTUKA KULINARNA

Marina Abramović – kultowa postać sztuki współczesnej i chodząca legenda uprawia body art, działania artystyczne wykorzystujące ludzkie ciało, często bardzo kontrowersyjne, na granicy wytrzymałości. Do Włoch przyjechała na zaproszenie Fondazione Cerretto. Od lat słynna rodzina winiarzy zaprasza do Alby artystów współczesnych. Tym razem kościół świętego Dominika gościł instalację video Mariny Abramović Holding the Milk. Jest to część większego projektu z 2009 roku, zatytułowanego The Kitchen, hołdu złożonego świętej Teresie. Całość składa się z dziewięciu fotograficznych autoportretów artystki oraz trzech filmów video, w Albie pokazywany był tylko jeden z nich. Abramović tak wyjaśnia genezę projektu: Kuchnia mojej babci była kluczowym miejscem w moim świecie(…); było to prawdziwe centrum mojego wszechświata, wszystkie moje najpiękniejsze wspomnienia zrodziły się właśnie tam. W tej instalacji upamiętniam i czczę kuchnię mojego dzieciństwa oraz historię świętej Teresy d’Avila.

Na chórze, na tyłach kościoła, w otoczeniu barokowych drewnianych stalli, w naprawdę wyjątkowo sugestywnej scenerii w samym centrum został umieszczony pionowy ekran. Widzimy na nim postać artystki ubraną w czarną, ciężką suknię. W rękach trzyma garnek po brzegi wypełniony mlekiem. Stoi w otoczeniu zakurzonej i zaniedbanej kuchni w budynku byłego sierocińca należącego do pocysterskiego kompleksu zakonu żeńskiego. Pozostaje w bezruchu, otulona jasnym światłem, wśród białych kafli i blatów. Cały czas intensywnie patrzy na garnek z mlekiem i próbuje utrzymać go w dłoniach niezachwiana. Widać jednak, że zaczynają jej drżeć mdlejące od ciężaru ręce, garnek lekko się przechyla i krople mleka spływają po sukni. W tej właśnie chwili pełnej napięcia koncentruje się siła tego filmu. Nie wstydzę się powiedzieć, że był to dla mnie moment szczególny, prawie mistyczny.

Jednak najbardziej wyjątkowe było samo pojawienie się Mariny Abramović w Albie. Jak donosiły gazety – dziesiątki młodych kobiet czekały na nią ze łzami w oczach, wykrzykując: „nikt mnie nie zainspirował tak, jak ty”, „uratowałaś mi życie”. Kłębiły się i przepychały, by chociaż dotknąć artystki, a ona uśmiechając się, szeptała im słowa jak święta.

Tym dziwniejsze dla mnie były gastronomiczne oblicze tej wizyty. Tego samego wieczora bowiem nastąpiło spotkanie ze słynnym trzygwiazdkowym kucharzem Enrico Crippa, który w swojej restauracji, zadedykował Marinie Abramović menu zainspirowane jej twórczością. I jakby wysublimowane i wyjątkowe nie było to menu, to z mistycznych uniesień wracamy na ziemię i pośrednio również do kuchni. Nie umniejszając włoskim kucharzom, zderzenie światów – sztuka współczesna o wielkiej sile i oddziaływaniu jak tak Mariny Abramović, z wyrafinowaną i bardzo ekskluzywną, wręcz elitarną sztuką kulinarną wywołało u mnie niemałe zdumienie i chyba również rozczarowanie. Przez chwilę zapomniałam, że we Włoszech wszystkie drogi prowadzą do… żołądka.

Info
Holding the Milk – The Kitchen, Homage to Saint Teresa
Coro della Chiesa della Maddalena
Via Vittorio Emanuele II 19, Alba (CN)
29 wrzesień – 12 listopad
pn-pt 15-18, sob-nd 10-18
www.ceretto.com

 

Agata Ewa Kordecka / Włochy / Agata Ewa 

Share:
  • Dee Lukasik

    Bardzo bym chciała te happening kiedyś zobaczyć na żywo, zwłaszcza we Włoszech, z pysznym włoskim jedzeniem na stole

    • ag

      Widziałaś może film “The artist is present”? Dla mnie Marina Abramović ma niezwykłą charyzmę i magnetyczne oddziaływanie. Bardzo żałuję, że nie byłam jedną z tych osób, którym udało się podejść bliżej. W ogóle nie byłam na tym spotkaniu! A co do kuchni, to kucharze bywają sławniejsi od artystów, przynajmniej we Włoszech 😉

  • Tina Papajewski

    Nie przekonuje mnie taka forma ‘sztuki’. Kiedy myślę o tej pani, to od razu przypomina mi się jeden z odcinków ‘ Seksu w wielkim mieście’, kiedy Carrie trafia na performance kobiety, która postanowiła pościć 16 dni. Siedziała smutna na wystawie w galerii i nic nie mówiła. Carrie stwierdziła, że to na pewno farsa, a nocami wcina hamburgery z pobliskiego McDonalda. Ten performance raczej rozbawił Carrie niż do czegokolwiek zainspirował. Może nie jest to jakiś przykład wysokich lotów, ale mam to samo uczucie przy Abramović. Dla mnie jest zwykłą mmasochistką, która lubi zwracać na siebie uwagę i zarabiać przez to pieniądze, a jakże, a że szokowanie publiczności dobrze się sprawdza, to w ten temat brnie. Brzydzi mnie taka forma przekazu, jaką wybrała w wielu ze swoich przedstawień. Wolę staroświecki, skromny minimalizm niż tego typu ‘akcje’.