Szalony (?) Vincent

Szalony (?) Vincent

Czy myślicie, że każdy geniusz, nieważne w jakiej dziedzinie, jest szalony?

W marcu 1853 r., w małej holenderskiej wiosce, urodził się genialny artysta. Ale zanim tym genialnym artystą został, musiał stoczyć szaloną walkę nie tylko z całym otaczającym go światem, ale przede wszystkim z samym sobą. Właściwie walkę tę toczył przez całe swoje niezbyt długie życie, najpierw szukając swojego powołania, imając się przeróżnych zajęć, później próbując udowodnić samemu sobie i wszystkim wokół, że to, co odnalazł, faktycznie jego powołaniem było. Czy więc Vincent van Gogh był wariatem, który w napadzie szaleństwa obciął sobie ucho, a ostatecznie w wieku 37 lat popełnił samobójstwo, czy może wspaniałym, wrażliwym artystą, człowiekiem przez całe życie skazanym na samotność, niezrozumienie i cierpienie? Czy był z natury dziwakiem i odmieńcem, czy to świat, w którym żył, odizolował go od reszty społeczeństwa, nazywając darmozjadem i nierobem?

Fajna, wzruszająca książka Irvinga Stone’a Pasja życia. Okazuje się, że van Gogh to nie tylko Słoneczniki i obcięte ucho… Dużo łatwiej zrozumieć kogoś, kiedy “pozna się” go bliżej.

Twórczość van Gogha: jeden z 38 autoportretów powyżej, poniżej kilka obrazów (z około ośmiuset) będących dowodem na to, jak wszechstronnym i wielkim artystą był…

O AUTORCE
Magda Fou

Magda Fou

Redaktor naczelna

Założycielka Klubu Polki na Obczyźnie.
Absolwentka warszawskiej SGH, ale za ekonomią nie przepada.
Przez cztery lata mieszkała w Rzymie, który kocha ponad życie,
obecnie od dwóch lat mieszka w małym mieście pod Kairem.
Wielbicielka poezji Osieckiej, Pana Darcy'ego, muzyki klasycznej
i wszystkiego, co ma styl i klasę.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subskrybuj  
Powiadom o