CIEKAWOSTKI

SYLWESTER I NOWY ROK W BRAZYLII

Wyobraźcie sobie miliony ludzi na plaży Copacabana w Rio de Janeiro… mi wystarczyły setki podczas świętowania Nowego Roku na jednej z plaż oddalonej około 30 km od miasteczka Itacare.

Jak Brazylijczycy świętują ostatni dzień roku? Wydawałoby się, że bardzo hucznie, jednak 1 stycznia jest dniem, podczas którego impreza nie ma końca. Brazylijczycy w noc sylwestrową ubierają się na biało. Biały kolor ma przynieść im szczęście i pokój w nadchodzącym nowym roku. Są również Ci, którzy składają ofiarę bogini morza Yemanji, rzucają bukiety, wypuszczają łodzie z podarunkami. Jeszcze 31 grudnia w nocy przeskakują przez fale w białym ubraniu, wypowiadając po cichu swoje niespełnione marzenia, to również ma przynieść im szczęście. Przeskakiwanie przez fale w ciemności to nie lada wyczyn, nawet światło latarki nie pomoże, aby “złapać falę”.

Europejczycy dość wcześnie rozpoczynają noc sylwestrową, jednak Brazylijczykom nie jest śpieszno do przygotowywania posiłków i prywatek w domu. Dlaczego? Ładują oni baterie przed świętowaniem 1 stycznia w gronie rodziny i przyjaciół na plaży. Brazylię obejmują aż 3 strefy czasowe, dlatego też Nowy Rok w tym kraju jest witany aż 3 razy. Pamiętam zeszłoroczny Sylwester spędzony w Pé de Serra, wiosce otoczonej pięknymi rajskimi plażami w rejonie Bahia. Zatrzymaliśmy się u znajomych, którzy mają bar na plaży. Wtedy wydawało mi się, że zobaczę nadchodzące tłumy ludzi, którzy chcą spędzić ostatni dzień roku, jednocześnie witając pierwszy dzień nowego roku, na plaży. Brazylijska nuta, szum fal, gwieździste niebo, caipirinha… Odpowiedź moich znajomych była krótka: “Poczekaj, zobaczysz jutro!”. Pomyślałam: “Ale jutro co? Przecież jutro to się odpoczywa…”.

Klienci do baru zaczęli przybywać godzinę przed 24, wielu z nich po to, żeby zamówić późną kolację dla całej rodziny, a około 1 w nocy bar był wypełniony po brzegi. Ale to nie koniec…prawdziwe świętowanie rozpoczęło się o 5 nad ranem, czyli zaraz po wschodzie słońca (tak, dzień w Brazylii rozpoczyna się naprawdę wcześnie). Nad ranem, kiedy sen jest najgłębszy, rozpoczęło się dudnienie muzyki, z każdej strony słychać było inny utwór. Na początku wydawało mi się, że to jakiś sen, dlatego też wstałam i wyjrzałam przez balkon, żeby zobaczyć, co się dzieje na zewnątrz. Nie wierzyłam własnym oczom. Chyba jeszcze nigdy nie widziałam takich tłumów 1 stycznia. Pierwszy dzień roku kojarzy mi się z totalnym wyludnieniem miast/miasteczek, ale najwyraźniej nie w Brazylii.

I uwierzcie mi, w tym dniu nie można było posłuchać niczego przyjemnego, aby mile spędzić czas przy fantastycznych dźwiękach latynoamerykańskiej muzyki. Bo jeśli ktoś zna chociaż trochę portugalski, wie jaki mają przekaz piosenki muzyki funky. To część ich kultury. Dużo i głośno. Dużo głośnych ludzi. Zamontowane głośniki w bagażnikach samochodów, tańce na dachach furgonetek, kilkadziesiąt osób na pace tzw. trucków/vanów oraz litry wypitego piwa marki Skol. Widząc te wszystkie autobusy, busy, furgonetki, samochody i tłumy ludzi w różnym wieku, człowiek dostawał oczopląsu. Ciekawe to doświadczenie, ale z pewnością nie dla tych, którzy mimo wszystko szukają azylu (w pierwszy dzień nowego roku), i którzy cenią sobie dobry rodzaj muzyki.

Taka to Brazylia, piękna, ale jakże pełna kontrastów.

Ewelina / Brazylia / One way to freedom

Share:
  • Gosia

    Chciałabym bardzo 🙂

    • Ewelina Malina

      ja bym wróciła na te rajskie plaże <3

  • A ja byłam na Sylwestrze na Copacabanie w Rio! To najpiękniejsze fajerwerki, jakie kiedykolwiek widziałam, a muszę przyznać, że od 10 roku życia jestem wielką fanką fajerwerek.

  • Igomama

    Niesamowite! Ciekawe zwyczaje tak różne od europejskich…

  • Nowy Rok w Bahia, marzenie! 🙂